Z apelem do sumień ludzi odpowiedzialnych za dobro wspólne ojczyzny, zarówno do ludzi sprawujących władzę, jak i do opozycji, aby w tej nadzwyczajnej sytuacji wypracowali wspólne stanowisko dotyczące wyborów prezydenckich – zwróciła się w we wtorek Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski.
Rada Stała KEP poprosiła w apelu odpowiedzialnych za Polskę m.in. o to, "aby w dialogu między stronami poszukiwać takich rozwiązań, które nie budziłyby wątpliwości prawnych i podejrzenia nie tylko o naruszenie obowiązującego ładu konstytucyjnego, ale i przyjętych w demokratycznym społeczeństwie zasad wolnych i uczciwych wyborów".
Pytany w środę w radiu TOK FM wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (KP-PSL-Kukiz'15), do kogo ten apel jest skierowany, stwierdził: ocenił.
– dodał.
W ocenie Zgorzelskiego zarówno apel Rady Stałej KEP, jak i wtorkowe oświadczenie Donalda Tuska, nie ma dla Jarosława Kaczyńskiego takiego znaczenia, jakie będzie miało głosowanie 7 maja, które w sposób oczywisty dla niego "zredefiniuje scenę polityczną". Według wicemarszałka Zjednoczona Prawica może wówczas stracić większość w Sejmie. Prawdopodobnie 7 maja wróci do Sejmu z Senatu ustawa wprowadzająca głosowanie korespondencyjne.
– podkreślił.