- powiedział w Radiu Plus szef Komitetu Wykonawczego PiS, pytany czy partia rządząca nie wykorzysta faktu przyjęcia przez parlament ustawy pozwalającej na powszechne wybory korespondencyjne i na przesunięcie elekcji do 23 maja.
Sobolewski był pytany w piątek w Radiu Plus, czy w obozie Zjednoczonej Prawicy jest osoba, która podjęła decyzję, że 10 maja wyborów prezydenckich nie będzie. Polityk odparł, że .
Na uwagę, że PKW wskazała na to, że nie może przeprowadzić wyborów 10 maja, gdyż ustawą zostały jej odebrane kompetencje dotyczące przede wszystkim drukowania kart wyborczych, szef KW PiS utrzymywał, że PKW "stwierdza w komunikacie rzecz oczywistą, że byliśmy w trakcie przygotowywania ustawy o możliwości wyborów w trybie korespondencyjnym, i - to jest sednem sprawy - ta ustawa została przetrzymana w Senacie przez 30 dni".
- przypomniał.
- oświadczył. Przekonywał, że "całą odpowiedzialność za to (nieprzeprowadzenie wyborów - PAP) ponosi obstrukcja ze strony marszałka Senatu i opozycja".
Zdaniem polityka PiS, opozycja jest w tej sprawie obłudna i fałszywa oraz "nagina" konstytucję do swoich potrzeb. ocenił Sobolewski.
Głosowanie w dniu 10 maja 2020 r. nie może się odbyć; nie mogą mieć zastosowania przepisy Kodeksu wyborczego związane z głosowaniem, nie będzie obowiązywać cisza wyborcza, a lokale wyborcze pozostaną zamknięte – głosi czwartkowy komunikat PKW przekazany PAP.
"Pozbawienie Państwowej Komisji Wyborczej prawnych możliwości drukowania kart do głosowania sprawiło, że głosowanie w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 10 maja 2020 r. jest niemożliwe. Karty wyborcze są bowiem warunkiem koniecznym do przeprowadzenia głosowania" - czytamy w komunikacie.