Dziennik Gazeta Prawana logo

Kompromis Kaczyńskiego i Gowina to uniknięcie katastrofy "zakiwania" się obozu rządzącego

8 maja 2020, 08:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin
<p>Warszawa, 06.04.2020. Koronawirus w Polsce. Prezes PiS Jarosław Kaczyński (C), wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin (L) oraz wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (P) na sali obrad Sejmu, 6 bm. Parlamentarzyści wysłuchali informacji premiera nt. sytuacji epidemiologicznej, związanej z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce. (amb) PAP/Wojciech Olkuśnik</p>/PAP Archiwalny
Reset kampanii wyborczej zamiast rozstrzygnięcia 10 maja. PiS liczy straty po przesunięciu głosowania.

Kompromis, do jakiego po długich bojach doszli liderzy PiS i Porozumienia: Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin, to uniknięcie katastrofy wskutek legislacyjnego "zakiwania" się obozu rządzącego.

Zdecydowano się na unieważnienie wyborów. W uproszczeniu plan zakłada, że elekcja odbywa się 10 maja, ale jedynie na papierze – lokale wyborcze zapewne nie będą otwarte, komisje nie będą pracować (i tak brakuje ludzi), nikt też nie dostarczy nam pakietów wyborczych do skrzynek pocztowych. Następnie PKW przygotuje obwieszczenie o wyniku głosowania, które otrzyma Sąd Najwyższy (SN). Ten nie będzie miał innego wyjścia jak stwierdzić nieważność elekcji, która się nie odbyła. Następnie marszałek Sejmu zarządzi nowy termin wyborów, co oznacza, że kampania ruszy od początku. Do urn prawdopodobnie pójdziemy w wakacje – najwcześniej 12 lub 19 lipca.

Nie tylko głosowanie

grzmiał w czwartek Robert Biedroń, kandydat Lewicy na prezydenta. Nieco łagodniej sytuację komentował szef PO Borys Budka. powiedział.

Zdaniem byłego szefa PKW i sędziego SN Wiesława Kozielewicza obóz rządzący przyjął właściwą drogę wyjścia z patowej sytuacji. ocenia. dodaje Kozielewicz.

Jego zdaniem niesłuszne są argumenty niektórych konstytucjonalistów, że SN nie może stwierdzić nieważności czegoś, co się nie wydarzyło. – Sąd Najwyższy stwierdza nieważność wyborów rozumianych jako całokształt czynności wyborczych. Wybory to nie samo głosowanie, to cały proces związany z kalendarzem wyborczym. SN powinien uznać wybory za nieważne, gdy podczas wyborów nie doszło do głosowania – tłumaczy były szef PKW.

CAŁY TEKST DOSTĘPNY W INTERNETOWYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj