Sondaż United Surveys wskazuje, że nowy kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta ma szanse przejść do drugiej tury. Tam może liczyć na 40,5-proc. poparcie wobec 49 proc. dla Andrzeja Dudy. Mniej więcej co 10. ankietowany nie wie jeszcze, na kogo by zagłosował.
– ocenia Jan Grabiec z PO. – – mówi poseł Platformy.
– – podkreśla Anita Czerwińska, rzeczniczka PiS.
Jeden z polityków PiS mówi nam, że sztabowcy tego ugrupowania przyglądali się Trzaskowskiemu jako potencjalnemu kandydatowi PO już w styczniu. –– mówi polityk PiS.
Wybory korespondencyjne popiera tylko 6 proc. pytanych
Aktor Wołodymyr Zełenski przed rokiem został prezydentem Ukrainy jako kandydat niewywodzący się z żadnej z dotychczasowych partii.
W sondażu zapytaliśmy także o to, w jakim trybie powinny odbyć się wybory prezydenckie. Formę wyłącznie korespondencyjną, czyli taką, jaką jeszcze niedawno forsowało PiS, popiera ok. 6 proc. badanych. Najwięcej wskazań ma wariant głosowania w lokalach wyborczych i tylko w wyjątkowych przypadkach korespondencyjnie. Niewiele mniej osób opowiada się za trybem mieszanym, jaki obecnie proponuje obóz rządzący (w lokalach wyborczych i korespondencyjnie dla wszystkich chętnych).
Na razie nie wiemy, ani jaka będzie ostateczna forma wyborów (mogą się pojawić poprawki Senatu do regulującej to ustawy, pytanie, czy przyjmie je Sejm), ani ich termin. Dla PiS priorytetem jest możliwie jak najszybsze doprowadzenie do elekcji, by ostateczne wyniki były przed końcem kadencji Andrzeja Dudy, czyli 6 sierpnia. Preferowaną przez polityków PiS datą jest 28 czerwca.
Wszyscy czekają na ogłoszenie przez marszałek Sejmu nowego kalendarza wyborczego, który określi nowe, skrócone terminy na dokonanie poszczególnych czynności wyborczych (m.in. na zarejestrowanie komitetu, zbiórkę podpisów). Sprawą żywotnie zainteresowani są politycy Koalicji Obywatelskiej, którzy chcą mieć możliwie dużo czasu na wypromowanie Rafała Trzaskowskiego. Ten zaś jako nowy kandydat, będzie musiał zebrać 100 tys. podpisów, a to może okazać się problematyczne, jeśli trzeba to będzie zrobić np. w 2–3 dni.
– – zapewnia nas polityk PO. W partii słychać również głosy, że podpisy już są zbierane. To budziłoby jednak wątpliwości prawne.
Elżbieta Witek wstrzymuje się z publikacją nowego kalendarza wyborczego. Jak twierdzą nasi rozmówcy z PiS, najpewniej zrobi to, gdy będzie wiadomo, kiedy ustawa opuści Senat. Gdyby marszałek zrobiła to dziś, musiałaby sięgnąć po obowiązujące terminy kodeksowe, a to znacznie odsunęłoby termin wyborów w czasie.
Nasi rozmówcy z PiS nie ukrywają, że chodzi nie tylko o wybranie prezydenta przed końcem kadencji obecnie urzędującego. – – przyznaje jeden z naszych rozmówców.
Trzaskowski na drugim miejscu