Monologu nie przerwała także wtedy, gdy gospodarz programu chciał, aby wypowiedział się inny gość. Sytuacja rozbawiła przysłuchujących się polityków. Okazało się, że za "wpadką" stoi "złośliwość rzeczy martwych".
Prowadzący zapytał Annę Marię Żukowską, rzeczniczkę SLD, o sondaż, z którego wynikało, że ponad połowa ankietowanych uważa Rafała Trzaskowskiego za lidera opozycji.
Odpowiadając na pytanie, przedstawicielka ugrupowania, zwróciła uwagę, że w Polsce nie obowiązuje system dwupartyjny.
- uznała.
Żukowska dodała, że każde z ugrupowań ma swojego lidera albo liderkę i "tak powinno pozostać".
- powiedziała.
Prowadzący próbował jej przerwać, ale nie dał rady.
Żukowska dalej mówiła, przypominając m.in. wyniki wyborów parlamentarnych w 2015 roku. Nie skończyła także wtedy, gdy Tomasz Machała chciał oddać głos kolejnemu z gości.