W środę w Sejmie premier Mateusz Morawiecki przedstawił informację dotyczącą postanowień unijnego szczytu w sprawie wieloletniego budżetu UE.

Reklama

Czerwińska, która zabrała głos w imieniu klubu PiS, zwracając się do opozycji, ze szczególnym, jak mówiła, "uwzględnieniem Platformy Obywatelskiej" powiedziała: Bardzo was proszę, apeluję, żebyście pozwolili swoim wyborcom cieszyć się z tego sukcesu, bo to jest sukces Polaków.

Podkreśliła, że "z tych środków będą korzystać Polacy, wszyscy, na równych, sprawiedliwych zasadach". Nie wmawiajcie swoim wyborcom, że nie mają prawa cieszyć się, czuć satysfakcji z tego sukcesu. Nie wyjmujcie ich, nie odłączajcie ich od wspólnoty, bo to jest sukces wspólnoty. Nie mówcie swoim wyborcom tej zasady, że im gorzej dla Polski tym lepiej, że Polska nie może być suwerenna, że Polska nie może być silna, mocna. Jest, to się dzieje. Polska jest silna, mocna suwerenna - przekonywała posłanka.

Czerwińska zwróciła także uwagę, że premier Mateusz Morawiecki "wywalczył dla Polski najwięcej pieniędzy w historii naszego członkostwa w Unii Europejskiej". I to w sytuacji, w której opozycja od lat straszy, że tych pieniędzy, tych środków będzie mniej albo, że nie będzie ich wcale - dodała.

Wskazała, że "najlepszą miarą naszej pozycji w UE są efekty szczytu - 750 mld zł dla Polski, absolutny rekord". Zaznaczyła, że ten sukces jest efektem "ponad dwóch lat konsekwentnej dyplomacji". Przypomniała, że pierwsze negocjacje premier rozpoczął w 2018 r. i "wtedy zaczął budować sojusz na rzecz ambitnego budżetu".

Odnosząc się do praworządności powiedziała, że to jest "mechanizm legislacyjny, w którym istnieje większość kwalifikowana, ale on i tak jest w Traktacie". Gdyby wczoraj nie było porozumienie to Komisja Europejska i tak mogłaby przedstawić Radzie UE projekt rozporządzenia do przyjęcia większością kwalifikowaną, a nawet już taki projekt przedstawiła w maju 2018 r., proponując mechanizm praworządności - przypomniała posłanka PiS.

Oceniła, że to co stało się we wtorek "to przełom, dlatego że do tej legislacyjnej procedury dodaliśmy jeden dodatkowy warunek: akceptacja przez Radę Europejską, jednomyślna akceptacja". Jak dodała, "to jest sytuacja, która całkowicie zmienia dynamikę na naszą korzyść, bez jednomyślnej zgody wszystkich państw UE nie ma mowy o sankcjach".

To jest z jednej strony sukces, ale z drugiej strony to jest zabezpieczenie interesów Polski, które mają charakter, wręcz wymiar historyczny, bo opozycja wiemy to z doświadczenia, prawie na pewno, starałaby się doprowadzić do sankcji, bo jak wiemy w tym względzie żadnych skrupułów nie ma - mówiła Czerwińska.

Podkreśliła, że "mechanizm praworządności, ten polityczny straszak dużych państw przeciwko mniejszym, został rozwodniony, stał się bezzębny".