Premier Mateusz Morawiecki przedstawiał w środę w Sejmie informację dotyczącą postanowień unijnego szczytu w sprawie wieloletniego budżetu UE. Zalewski, zwracając się do szefa rządu pytał, dlaczego groził on wetem w sprawie systemu praworządności, zamiast działać na rzecz jego obiektywnego skonstruowania. Według posła premier kłamie, mówiąc o "udziale Rady Europejskiej w tym systemie".

Reklama

W tym momencie z sali plenarnej padło stwierdzenie "puknij się w czoło", które, zdaniem Zalewskiego wypowiedział Terlecki. Polityk KO zwrócił się z apelem do prowadzącej obrady wicemarszałek Małgorzaty Gosiewskiej (PiS) o reakcję na "słowa niegodne członka prezydium Sejmu". Gosiewska odesłała polityka do Komisji Etyki Poselskiej.

W czwartek Zalewski poinformował, że wystąpi z wnioskiem o ukaranie Terleckiego do komisji etyki. Wczorajsze zachowanie Marszałka Terleckiego obraża nie tylko mnie, moich wyborców, ale przede wszystkim polski parlamentaryzm. Dlatego dziś - zdecydowałem się na wystosowanie skargi i wniosku o ukaranie Pana Ryszarda Terleckiego, przez Sejmową Komisję Etyki - napisał na Twitterze Zalewski.

Do wpisu dołączył krótkie nagranie, mówi w nim, że w środę, gdy zabrał głos w dyskusji o wynikach unijnego szczytu, Terlecki kazał mu się "pukać w czoło".

To jest zachowanie niegodne posła, ale muszę wziąć szczególnie pod uwagę funkcję, którą sprawuje wicemarszałek (Terlecki), wicemarszałek jako członek Prezydium Sejmu powinien tonować nastroje w Sejmie, ale nie je podgrzewać, powinien również trzymać na wodzy swoje emocje, a jako szef klubu parlamentarnego, największego klubu partii rządzącej, powinien dawać przykład dobrym zachowaniem wszystkim posłom - powiedział Zalewski.

Zapowiedział, że będzie czekał na reakcję komisji etyki.

Do słów wicemarszałka odniósł się też Tomasz Zimoch.