Zimoch w rozmowie opublikowanej we wtorek na portalu Onet.pl pytany był, dlaczego jako jeden z dziewięciu posłów KO zagłosował w piątek przeciwko podwyżkom dla klasy politycznej. - podkreślił.
Za nowelą opowiedziała się w Sejmie większość Platformy Obywatelskiej, także Budka, szef partii, a zarazem szef klubu KO. Stanowisko to w Senacie uległo zmianie i ustawę odrzucono w poniedziałek głosami 48 senatorów. W ocenie Zimocha - który nie jest członkiem PO - po sejmowym głosowaniu kierownictwo klubu "wymownie zamilkło", a powinno "niemal natychmiast tłumaczyć powody takiej decyzji".
- ocenił.
Jak powiedział Zimoch, po głosowaniu "wszyscy mają kaca". - podkreślił. Zwrócił przy tym uwagę, że nowy szef klubu miał pojawić się już dawno, a łączenie tej funkcji ze stanowiskiem szefa partii miało być przejściowe.
- powiedział Zimoch.
Zapytany, czy jego zdaniem KO może się rozpaść, przyznał, że nie da sobie ręki uciąć, że przetrwa. Krytycznie odniósł się także, że do porozumiewania się z PiS w sprawie podwyżek doszło w kuluarach. - powiedział.
Onet wcześniej opublikował wytyczne dla posłów KO w sprawie "obrony podwyżek". - brzmi jedna z nich.
W kolejnej posłom KO radzono: W innej: .
W innej instrukcji podkreślano, że "wyższe uposażenie to wyższe wymagania ze strony suwerena". Zgodnie z nią podwyżki byłyby potrzebne, aby prezydent Andrzej Duda "nie pracował dla idei PiS, tylko dla dobra narodu, bo naród mu płaci niemało" i aby minister zdrowia Łukasz Szumowski "nie robił przekrętów na 100 mln zł, bo ma z czego żyć". Może wreszcie - kontynuowano, nawiązując do propozycji, aby wynagrodzenie przysługiwało pierwszej damie -Dudowa stanie po stronie polskich kobiet, jak nie będzie zależna wyłącznie od pensji męża itd."
"Subwencje dla partii też dadzą się obronić, bo może wreszcie partie zaczną zatrudniać nie niedouczonych kolesiów, ale najlepszych ekspertów, żeby tworzyli rozwiązania dla Polaków. Może partie będą mogły wyjść do ludzi, coś im zaproponować, skanalizować obywatelską chęć działania, zamiast zamykać się w wąskich gronach itd." - czytamy w innej instrukcji.