We wtorek na budynku Ministerstwa Edukacji Narodowej w Warszawie pojawił się napis: "Twoje dziecko LGBT+", a także imiona: "Michał, Kacper, Zuzia, Wiktor". To - jak informowała "Gazeta Wyborcza" - imiona nastolatków, którzy popełnili samobójstwo z powodu prześladowania ze względu na orientację seksualną.
W środę premier Mateusz Morawiecki poinformował, że resorty edukacji narodowej oraz nauki i szkolnictwa wyższego zostaną połączone, a na czele nowego ministerstwa - po zaprzysiężeniu, którego termin nie jest jeszcze ustalony - stanie Przemysław Czarnek.
Rzeczniczka klubu Lewicy Anna Maria Żukowska przypomniała w czwartek na konferencji prasowej pod budynkiem MEN, że imiona wypisane na murach tego gmachu są imionami "ofiar hejtu i mowy nienawiści". "Mowy nienawiści, którą rozsiewa skutecznie nowo nominowany minister edukacji prof. Przemysław Czarnek" - podkreśliła.
- mówiła Żukowska.
Oceniła, że PiS wyznaczając Czarnka na ministra edukacji, "idzie na kontrę i konflikt, na wojnę, której ofiarami będą dzieci". mówiła Żukowska.
Oszacowała też, że w Polsce są województwa, w których nie ma ani jednego łóżka psychiatrycznego dla dzieci poniżej 18. roku życia. Jako przykład podała woj. podlaskie. "To jest skandal, to jest XXI w., a my cofamy się w rejony historii, o których chcielibyśmy zapomnieć" - stwierdziła.
Szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski ocenił, że Czarnek jest "pierwszym i naczelnym homofobem III RP". stwierdził Gawkowski.
Zapowiedział, że nie będzie "ulgowej taryfy dla ministra Czarnka", a Lewica każdego miesiąca będzie przeprowadzać audyty w resorcie edukacji w formie kontroli poselskich i interpelacji. - - powiedział szef klubu Lewicy.
Wyjaśnił, że kontrola poselska w październiku i "każda kolejna" mają dać odpowiedź, "jak minister się zachowuje, realizuje swoje obowiązki" i czy "nie jest osobą, która ma doprowadzić do ideologizacji polskiej szkoły".
Posłanka Lewicy Monika Pawłowska oceniła, że Czarnek, kiedy pełnił funkcję wojewody lubelskiego (w latach 2015-2019), nie zajmował się problemami ludzi i województwa, "ale był zajęty procesami i szczuciem ludzi na siebie". - powiedziała.
Przemysław Czarnek zasłynął z krytycznych wypowiedzi i ocen wobec środowiska LGBT. M.in. w czerwcu tego roku, w trakcie ostatniej prezydenckiej kampanii wyborczej, jako polityk PiS, w TVP Info powiedział: "Brońmy rodziny przed tego rodzaju zepsuciem, deprawacją, absolutnie niemoralnym postępowaniem, brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka, czy o jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy z tą dyskusją".
Gdy jego wypowiedź spotkała się z szeroką krytyką i falą komentarzy, Czarnek w mediach społecznościowych ocenił, że są one nagonką i manipulowaniem jego wypowiedzią. "Wszyscy bez wyjątku są równi wobec prawa i w godności" - zapewnił wtedy.