W liście, do którego dotarł portal wPolityce.pl, Ardanowski odnosi się do ustawy o ochronie zwierząt.
– rozpoczyna.
Nie kryje, że ustawa jest – według niego – "szkodliwa, oparta na fałszywych podstawach aksjologicznych, uderzająca w całe polskie rolnictwo i, niestety, niszcząca jego konkurencyjność wobec zawistnych rywali gospodarczych z krajów UE, jak i z Rosji". uważa.
Przypomina przy tym, że "w najbliższych latach nie ma co liczyć na duże środki dla rolnictwa ze Wspólnej Polityki Rolnej”. A sami rolnicy nie zarobią tych pieniędzy na eksporcie: zboża ("Nie jesteśmy, ze względu na powierzchnię gruntów ornych, krajem znaczącym, jak Ukraina, Rosja, czy USA"), rzepaku ("Dominujące jego dotychczasowe wykorzystanie na biodiesel (...) skończy się w ciągu kilku lat"), buraków cukrowych ("Przegrywają konkurencję z tańszym cukrem trzcinowym"), mleka i jego przetworów ("Na świecie nie ma realnych, nowych rynków zbytu"). Wniosek: szansę zarobku daje… mięso. Głównie drób i wołowina.
Zdaniem Ardanowskiego, problemu nie rozwiązałaby nawet odszkodowania za zakaz uboju rytualnego. Roczna wartość tego eksportu to 6,5- 9,5 mld zł. Były minister rolnictwa:
Dlatego przekonuje, że głos senatorów za przyjęciem ustawy o ochronie zwierząt w trwały sposób pozbawi Zjednoczoną Prawicę "możliwości wygrywania wyborów w przyszłości i kontynuowania władzy”.
- pisze na koniec Ardanowski.
Karczewski: Ardanowski swoimi poglądami odbiega od poglądów kierownictwa PiS
Senat kontynuuje prace nad przyjętą przez Sejm nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt autorstwa PiS. W poniedziałek nowelą ustawy zajmą się komisje senackie, a we wtorek odbędzie się debata na posiedzeniu plenarnym Senatu. Nowela m.in. zakazuje hodowli zwierząt na futra, ogranicza ubój rytualny tylko do potrzeb polskich gmin wyznaniowych i nadaje dodatkowe prawa organizacjom zajmującym się ochroną zwierząt.
W poniedziałek w TVP1 b. wicemarszałek Senatu przypomniał, że w PiS wprowadzona została dyscyplina ws. głosowania nad nowelą, jednak przyznał, że są "podziały" i kilku senatorów PiS ma inne zdanie niż partia w kwestii tej ustawy. - dodał.
Poprawki do projektu zgłosił senator (PiS) Józef Łyczak, który oświadczył, że jeśli nie zostaną one przyjęte, zagłosuje wbrew partyjnej dyscyplinie. Chodzi m.in. o wykreślenie zapisów ograniczających ubój rytualny oraz przyznających przedstawicielom organizacji prozwierzęcych dodatkowe kompetencje w zakresie m.in. kontroli ferm. Stanowisko Łyczaka podzielił senator Jan Maria Jackowski (PiS).
Z kolei w piątek senator PiS Marek Martynowski zapowiedział złożenie we wtorek, podczas debaty w Senacie nad ustawą, poprawki dotyczącej przyznania rolnikom pełnych odszkodowaniach.
Karczewski pytany, co w związku z tym będzie z ustawą o ochronie zwierząt po pracach Senatu, przyznał, że nie wie. – dodał Karczewski.
Zaznaczył, że "jest zamiar zgłoszenia znaczących poprawek”, które być może zmienią zdanie tej części senatorów, którzy sprzeciwiają się pierwotnej wersji projektu. – podkreślił.
Zaznaczył także, że chciałby, aby ta ustawa trafiła do Sejmu z takimi poprawkami, które nie wypaczą jej sensu. – dodał.
Karczewski, pytany o słowa b. ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który ocenił, że z tej ustawy "można się jeszcze wycofać”, wyraził nadzieję, że Ardanowski w dalszym ciągu będzie popierał i wspierał PiS. - powiedział.
Dopytywany, czy to w takim razie "wyklucza” Ardanowskiego z PiS, a także co będzie z zawieszonymi po głosowaniu w Sejmie posłami PiS, Karczewski odparł, że wie tylko tyle, że szef klubu PiS Ryszard Terlecki rozmawia ze wszystkimi posłami, którzy głosowali inaczej ws. ustawy o ochronie zwierząt. – dodał.
W rozmowie padło także pytanie, czy prawdziwe są pogłoski, jakoby prezes PiS Jarosław Kaczyński miał postawić ultimatum - "albo ta ustawa przechodzi, albo ja odchodzę”. – zapewnił Karczewski. Podkreślił jednak, że prezesowi Kaczyńskiemu zależy na tej ustawie, jak również senatorom i posłom PiS, Zjednoczonej Prawicy. Dodał również, że projekt ten ma duże poparcie społeczne.
Na uwagę, że w całej Polsce protestują rolnicy, a sympatia polskiej wsi odwraca się od PiS, Karczewski odparł, że w tej kwestii zdania na wsi są podzielone. – powiedział. Jego zdaniem, wiele elementów tej ustawy popiera również zdecydowana większość rolników i mieszkańców wsi. – podkreślił.
Kaczyński o Ardanowskim: Oceniam jego wystąpienia w kategoriach zachowań raczej irracjonalnych
W wywiadzie dla "Gazety Polskiej Codziennie" szef Prawa i Sprawiedliwości zapytany o ostatnią aktywność byłego ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który krytykował m.in. szefa klubu PiS Ryszarda Terleckiego, odpowiada: .
Jarosław Kaczyński przekonuje ponadto, że decyzja o zmianie na stanowisku szefa resortu rolnictwa była podjęta "znacznie wcześniej". - - mówi szef PiS.
Jak przypomina, chodzi m.in. o to, że "prawo do interwencji w sprawach dotykających dobrostanu zwierząt będzie miała państwowa inspekcja". - - tłumaczy Kaczyński.
- - zapewnia wicepremier.
Kaczyński został też zapytany o zarzuty przeciwników "piątki", że PiS "skręca w lewo" i "podlizuje się wielkomiejskim wyborcom". - - deklaruje lider Prawa i Sprawiedliwości.