W czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Wyrok TK wywołał protesty w wielu miastach w Polsce, w Warszawie manifestacje odbywały się m.in. w okolicy domu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Szczerski powiedział w sobotę radiowej "Trójce", że wyrok TK to jest przede wszystkim "poważny test" na to, czy politycy i społeczeństwo są gotowi przeprowadzić spokojną rozmowę "na tematy, które są fundamentalne, bo dotyczą życia i śmierci". - podkreślił minister.
Według niego nikt tak naprawdę nie dyskutuje z orzeczeniem TK. - ocenił Szczerski. "Wróćmy do cywilizowanej formy dialogu" - apelował.
Rzeczniczka Lewicy Anna Maria Żukowska zarzucała politykom prawicy, że chcą dyskutować w trakcie pandemii o przepisach ws. aborcji. - powiedziała Żukowska.
Jak dodała Lewica wraz z organizacjami społecznymi będzie zbierać podpisy pod obywatelskim projektem liberalizującym prawo aborcyjne. Ta - zaznaczyła Żukowska.
Jan Grabiec (KO) zgodził się z Żukowską w ocenie wyroku TK. - powiedział.
- powiedział Grabiec.
Jego zdaniem politycy PiS-u muszą się z wycofać ze zmian w przepisach dotyczących aborcji po wyroku TK. Jak ocenił, PiS znajdzie na to sposób, jeżeli tylko będzie presja społeczna i wola polityczna Jarosława Kaczyńskiego.
Wiceminister kultury Jarosław Sellin (PiS) zwrócił uwagę na art. 38 Konstytucji, gdzie jest zapisane, że Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia. - powiedział Sellin.
Dodał, ze TK mając zapis z art. 38 konstytucji i orzeczenie TK z 1997 roku "oczywiście innego werdyktu w tej sprawie wydać nie mógł".
Władysław Teofil Bartoszewski (PSL) ocenił, że art. 38 Konstytucji "daje konstytucyjne prawo płodowi, ale nie zabiera prawa kobiecie, która jest w ciąży".
Zacytował prezydenta Lecha Kaczyńskiego, że kompromis aborcyjny "zawarty kilkanaście lat temu jest niezwykle cenny i nie wolno go naruszać". - powiedział Bartoszewski.