Trzaskowski pytany, czy Koalicja Obywatelska ma plan wobec rozwoju sytuacji w PiS i buntu posłów wokół posła PiS Jana Krzysztofa Ardanowskiego, stwierdził, że kryzys w obozie władzy narasta. - powiedział wiceprzewodniczący PO.
Ocenił, że pomysł na blokowanie budżetu UE, którego jest się największym beneficjentem, pokazuje, że premier Mateusz Morawiecki "za nic ma interes narodowy i że jest zakładnikiem histerycznych przepychanek w obozie władzy". Polityk wskazał, że rozporządzenie o praworządności natomiast może wejść w życie niezależnie od negocjacji budżetowych. Zapewnił, że samorządowcy walczą w Unii o bezpośrednie wykorzystywanie przez nich unijnych funduszy, tak by "nie byli karani za łamanie podstawowych zasad praworządności przez rząd PiS".
Trzaskowskiego pytano, czy jego zdaniem PiS słabnie. - powiedział prezydent Warszawy.
Odniósł się też do niedawnych protestów dot. wyroku TK dotyczącego kwestii przepisów antyaborcyjnych. Zaznaczył, że napawa go optymizmem to, że młodzi ludzie wracają do aktywnego życia społecznego czy politycznego; chwalił ich energię i determinację.
Trzaskowski w rozmowie z gazetą poruszył też kwestię zwycięstwa Joe Bidena w wyborach prezydenckich w USA. Mówił, że nowa administracja będzie o wiele bardziej przewidywalna i konstruktywna niż ludzie Donalda Trumpa. Jak ocenił, "to lepsza wiadomość dla świata i Europy", a Biden będzie współpracował w ramach NATO i z Unią Europejską znacznie ściślej niż jego poprzednik. Według Trzaskowskiego administracja Bidena będzie też "bardziej pryncypialna w kwestii łamania praworządności w Polsce".
Pytany, czy widzi sygnał płynący z kampanii Bidena, jak "wygrywać z populistami", Trzaskowski przekonywał, że Trump, "podobnie do PiS, próbował używać aparatu państwa, by wpływać na to, co się dzieje". - ocenił.