Państwa członkowskie nie osiągnęły w poniedziałek jednomyślności ws. wieloletniego budżetu UE i decyzji ws. funduszu odbudowy. Polska i Węgry zgłosiły zastrzeżenia w związku z rozporządzeniem dotyczącym powiązania środków unijnych z tzw. praworządnością. Rozporządzenie przyjęto większością kwalifikowaną państw członkowskich.
Jak podkreślił we wtorek w radiu TOK Fm prezydent stolicy Rafał Trzaskowski pytany o tą kwestie, to państwa członkowskie będą decydowały, czy ten mechanizm będzie uruchomiony czy nie. - powiedział Trzaskowski.
Pytany o opinię europosła Jacka Saryusza-Wolskiego (PiS), który uważa, że w wecie ws. budżetu UE nie ma zagrożenia, bo pieniądze będą wypłacane na podstawie tzw. prowizorium i Polska może dostać nawet więcej funduszy, Rafał Trzaskowski stwierdził, że Jacek Saryusz-Wolski zapomina o podstawowej rzeczy. - podkreślił Trzaskowski.
Jego zdaniem to jest niekorzystne dla rządu i samorządów, ponieważ nie można niczego zaplanować. - ocenił Trzaskowski.
Zapytany z kolei o negocjacje Mateusza Morawieckiego w tej kwestii stwierdził, że "największy problem polega na tym, że to nie są żadne negocjacje pana premiera Morawieckiego, tylko to są negocjacje Jarosława Kaczyńskiego". - stwierdził Trzaskowski i dodał, że .
Trzaskowski zaznaczył też, że tego typu postawa Polski może mieć swoje konsekwencje w opóźnieniu wypłat i funduszy oraz, że "praworządność to nie tylko kara za to, co w tej chwili rząd PiS-u wyprawia, tylko po prostu pewność stosowania unijnego prawa".
Zapytany z kolei o ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, który twierdzi, że unijny mechanizm to droga do narzucenia Polsce rozwiązań światopoglądowych odparł, że "to jest absolutna bzdura". Podkreślił, że "tutaj chodzi o łamanie podstawowych zasad praworządności, upolitycznienie sądów, o paraliż TK" oraz, że "przestrzeganie praw mniejszości jest wpisane w Konstytucję, jest wpisane również we wszystkie traktaty unijne".
Trzaskowski dodał, że samorządowcy walczą o takie rozwiązania, żeby niektóre pieniądze unijne mogły trafiać bezpośrednio do nich. - mówił Trzaskowski.