Kierownictwo PiS szuka sposobu na odzyskanie politycznej inicjatywy i potwierdzenie większości. – Musimy się policzyć. Lekko przeformowaliśmy szyk, sprawdziliśmy w boju kilku rezerwowych, a teraz trzeba sprawdzić wojsko – mówi nam polityk związany z Nowogrodzką. Temu ma służyć wyjście z jednym z projektów ustaw, realizującym istotne punkty programu PiS. – Widać, że została zmieniona kolejność działań. Odchodzimy od piątki dla zwierząt i będziemy pracować nad ważnymi kwestiami, które nie dzielą klubu – mówi inny polityk PiS.
Reklama
Potencjalnie na stole są gotowe ustawy, które mogą z jednej strony wywołać poruszenie, a z drugiej – skonsolidować obóz rządzący. Pierwsza to ustawa wprowadzająca dekoncentrację na rynku mediów. W różnych wersjach jest przygotowana w resorcie kultury i czeka na decyzję polityczną kierownictwa PiS. – Medialna na pewno może służyć do takich celów i przygotowywany jest wariant docelowy – podkreśla nasz rozmówca. Nie ujawnia jednak szczegółów. Z rozmów z innymi politykami PiS wynika, że – podobnie jak w sprawie KRS – propozycje obozu rządowego mają opierać się na przepisach obowiązujących w innych krajach UE, np. Francji, Niemczech czy Czechach, by łatwiej bronić ich w kraju i na zewnątrz.
Druga to ustawa o podziale woj. mazowieckiego na region stołeczny i pozostałą część. Nasze źródła w PiS zapewniają, że projekt jest praktycznie gotowy i że „na pewno jeszcze w tym roku zostanie złożony”. Wbrew temu, co od kilku dni zapowiada poseł Suski, wybory do dwóch nowych jednostek raczej nie nastąpią w pierwszej połowie przyszłego roku. – Kalendarz działań jest tak rozpisany, że do wyborów doszłoby raczej w październiku–listopadzie 2021 r. – mówi nam ważny polityk PiS. Z kolei nowe, podzielone województwo mogłoby zacząć realnie funkcjonować z początkiem 2022 r. Wcześniej trzeba wszystko przygotować i nie chodzi tylko o same wybory. – Powołamy pełnomocnika, który przeprowadzi wszystkie czynności związane np. z podziałem długu czy majątku. Funkcjonowałby na zasadach takich jak wojewoda mazowiecki, z kolei obecny wojewoda mazowiecki stałby się wojewodą warszawskim. Do momentu wyborów Adam Struzik dalej będzie funkcjonował jako marszałek – przekonuje nasz rozmówca z PiS.
Inny nasz rozmówca z PiS spekuluje, czy za chwilę nie pojawi się któraś z ustaw sądowych, np. o Sądzie Najwyższym. W resorcie sprawiedliwości są przygotowane różne warianty, ale do tej pory decyzji politycznej w tej sprawie nie było.
Kiedy PiS wyjdzie z projektami? – Powinno pójść kilka rzeczy od razu, póki mamy większość. Prezes będzie chciał przeforsować kluczowe rzeczy, które są możliwe i nie rozbijają klubu, a potem próbować te kontrowersyjne. Bo trzeba się liczyć, że stracimy większość i będą przedterminowe wybory – mówi polityk PiS.
Szczegółowy kalendarz będzie zależał od bieżących wydarzeń. Dziś np. poseł Lech Kołakowski ma oświadczyć, jaką ostatecznie podjął decyzję. Z rozmowy z nim wynikało, że jego pozostanie w PiS wydaje się wątpliwe. Pytanie, jak się zachowa wobec różnych pomysłów partii. Pytany o ustawę mazowiecką powiedział, że jest za dołączeniem do nowego województwa dawnego łomżyńskiego, które jest obecnie w województwie podlaskim, a historycznie należy do Mazowsza. Kolejny potencjalny kłopot to wewnętrzne napięcie w Zjednoczonej Prawicy wokół weta do unijnego budżetu.
PiS na razie będzie unikał tematów mogących poróżnić ugrupowanie. Na rozpatrzenie czeka prezydencki projekt dotyczący prawa aborcyjnego. Problem z nim polega jednak na tym, że nie jest on zbyt dobrze oceniany przez część polityków obozu rządzącego. – Tak jak rozmawiałem z osobami (z komisji – przyp. red.), które pracują nad tą ustawą, mówią, że sporo tam trzeba poprawić. A jak sporo trzeba poprawić, to praca trochę potrwa – powiedział wczoraj w Radiu Zet poseł PiS Marek Suski. Pożądany efekt – czyli konsolidację obozu – utrudnia dodatkowo fakt, że sprawa aborcji należy do kategorii spraw światopoglądowych, a w nich nie ma dyscypliny partyjnej. To powoduje, że ryzyko porażki w przypadku zmierzenia się PiS z prezydenckim projektem jest aktualnie zbyt wysokie dla obozu władzy. – Jeśli chodzi o aborcję, będzie zgoda na jej dokonywanie w przypadku śmiertelnych chorób płodu, tylko nie wiadomo jeszcze, jak to zostanie wprowadzone. Na razie czekamy na uzasadnienie TK, mamy nadzieję, że tam będzie wskazówka, jak to zrobić – mówi polityk PiS.