Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka akcja opozycji w całej Polsce. Morawiecki porównany do Cyrankiewicza

23 listopada 2020, 15:40
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Przewodnicząca klubu radnych KO w Kielcach Agata Wojda
<p>Przewodnicząca klubu radnych KO w Kielcach Agata Wojda</p>/PAP
Parlamentarzyści KO i związani z nią samorządowcy przestrzegali w poniedziałek w całym kraju, że ewentualne weto do budżetu UE i Funduszu Odbudowy oznacza wielomiliardowe straty. Bez tych środków - jak wskazywali - niemożliwa będzie m.in. kontynuacja inwestycji i dalszy rozwój Polski.

W zeszły poniedziałek Polska i Węgry zgłosiły zastrzeżenia w związku z rozporządzeniem dotyczącym powiązania środków unijnych z przestrzeganiem zasad praworządności. Po czwartkowym szczycie unijnym, przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zapowiedział negocjacje, aby znaleźć rozwiązanie, które zadowoli wszystkie państwa członkowskie. UE zależy na jak najszybszym porozumieniu, by w życie mógł wejść wieloletni budżet na lata 2021-2027 oraz fundusz odbudowy. Wartość tego pakietu finansowego wynosi 1,8 bln euro.

Groźba zawetowania unijnych wieloletnich ram finansowych i powiązanego z nimi Funduszu Odbudowy Europy po pandemii COVID-19 budzi ostry sprzeciw polityków Koalicji Obywatelskiej. W poniedziałek w wielu miastach Polski odbyła się seria konferencji prasowych parlamentarzystów KO w tej sprawie.

"Zdrada ojczyzny"

- - mówił we Wrocławiu b. szef PO i b. minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna. - przekonywał Schetyna.

W Łodzi politycy i samorządowcy KO zapowiedź weta nazwali "zdradą ojczyzny". - - powiedziała wiceszefowa klubu KO Katarzyna Lubnauer.

Zdaniem Cezarego Grabarczyka w tej chwili toczy się walka o to, czy Polska zostanie w Unii. Powołując się na jeden z ostatnich sondaży, poseł KO i b. minister infrastruktury zwrócił uwagę, że ponad 80 proc. Polaków chce pozostać w UE. Według niego Unia daje Polsce gwarancję szybkiego rozwoju, w tym także regionu łódzkiego. Jako przykład podał inwestycje drogowych - budowę autostrad, dróg ekspresowych czy dworca Łódź Fabryczna.

Widmo polexitu

Podobne argumenty padały na konferencji małopolskich parlamentarzystów KO w Krakowie. Wyrazili oni obawę, że strategiczne inwestycje nie zostaną zakończone oraz że działania obozu rządzącego nie tylko zdestabilizują wszystko, co Polska uzyskała dotychczas dzięki przynależności do Wspólnoty, ale i w przyszłości doprowadzą do polexitu – wyjścia Polski z UE.

Szef małopolskich struktur PO Aleksander Miszalski zwrócił uwagę, że cały czas korzystamy z funduszy unijnych i tylko w budżecie Krakowa na bieżący rok jest 206 mln zł środków unijnych, z czego 175 mln zł przeznaczone na ważne inwestycje, m.in. budowę linii tramwajowej z Krowodrzy Górki. - – mówił Miszalski.

Do Planu Marshalla nawiązał też na konferencji w Kielcach b. szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz. Jak mówił, obecnie w UE tworzony jest "drugi plan Marshalla", który ma służyć odbudowaniu gospodarki dotkniętej pandemią. - – przestrzegał.

- – ocenił Sienkiewicz.

Prowizorium budżetu UE

W Poznaniu lider wielkopolskich struktur PO Rafał Grupiński przekonywał, że z powodu zawetowania unijnego budżetu Polska straci w najbliższych latach 27 mld euro z granatów i 32 mld euro z pożyczek. - dodał poseł KO.

Przypomniał, że w przypadku przyjęcia prowizorium unijnego budżetu pieniądze byłyby "dawkowane" na bieżące wydatki po jednej dwunastej w każdym miesiącu. - – wskazał.

Według Grupińskiego rząd chce zablokować wieloletnie ramy finansowe UE "tylko po to, by zapewnić sobie bezkarność". - – powiedział polityk, podkreślając, że zgodnie z traktatem lizbońskim, UE opiera się na takich wartościach jak demokracja, wolność i państwo prawne.

Nowy Zielony Ład

Gnieźnieńska posłanka Nowoczesnej Paulina Hennig-Kloska podkreśliła, że mieszkańcy wschodniej Wielkopolski czekają na nowy budżet UE "szczególnie pilnie", ponieważ m.in. z tzw. Nowego Zielonego Ładu sfinansowana ma zostać transformacja energetyczna subregionu. - – wskazała.

W Rzeszowie europosłanka PO Elżbieta Łukacijewska oceniła, że to "wewnętrzna gra polityczna wewnątrz obozu Zjednoczonej Prawicy wymusza" na premierze Mateuszu Morawieckim "działania, które są ze szkodą dla Polski". - - podkreśliła.

- – dodała Łukacijewska.

O tym, że ewentualne weto oznacza wymierne straty dla naszego kraju, mówili też w Toruniu posłowie: Tomasz Lenz i Arkadiusz Myrcha oraz wiceprezydent miasta Paweł Gulewski (PO). W ocenie samorządowca bez środków unijnych realizacja większości inwestycji w mieście m.in. w zakresie infrastruktury, pomocy społecznej czy kultury, nie byłaby możliwa. - - mówił Gulewski.

Lenz dodał, że wetowanie budżetu unijnego niesie za sobą marginalizację Polski na arenie europejskiej.

Opozycja prowadzi ofensywę prounijną także w mediach społecznościowych. "Jak opisać koniec świata, który znamy? Jak ostrzec obywateli, że wszystko, na co pracowali przez ostatnich 30 lat, może im zostać odebrane? I że w zamian nie otrzymają państwa lepszego, spokojniejszego i bogatszego, lecz bardziej podzielone, słabsze i biedniejsze. Jak przestrzec, aby jednocześnie nie sprawić wrażenia, że to fałszywy alarm, stworzony dla zwrócenia uwagi mediów czy wywołania paniki? Przed takim zadaniem staje dziś opozycja" - napisał na Facebooku Radosław Sikorski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj