Mamy do czynienia z powrotem do historii. Wszyscy pamiętamy żmudny proces budowy autorytetu, trzydziestoletni, niezależnie od sympatii politycznych - mówił senator Koalicji Obywatelskiej w TOK FM.

Reklama

Istniał pewien konsensus, domniemanie świętości antypartyjności policji. Pamiętamy przed rokiem 1989 milicję kojarzoną jako aparat bezmyślnego wykonawstwa instruktażu partyjnego, aparat brutalnie łamiący nawet tamto komunistyczne prawo - dodał.

Jeszcze niedawno młodzi ludzie z dumą zakładali mundur polskiego policjanta, Polacy zaczęli ufać policji, aż przyszedł rok 2015, a PiS postanowił wrócić z policjantami do roku 1989 - ocenił Brejza.

Prowadzący rozmowę Jan Wróbel nie zgodził się z wypowiedzią Brejzy. Dziennikarz uznał, że porównywanie działań policji z działalnością ZOMO jest niewłaściwe.

Dla mnie takie wypowiedzi są śmieszne i groźne - ocenił Wróbel.

Młodemu pokoleniu tłumaczą, że za komuny było tak, jak za PiS-u, tylko nie było telefonów komórkowych - kontynuował w TOK FM.

Czy przypomina pan sobie w Warszawie interwencję policjanta nieoznakowanego, z pałką, przed rokiem 2020? Jedyny taki przykład to byli ludzie z 1968 roku, przywiezieni jako aparat robotniczy, który biegał i bił studentów - odparł senator Brejza.

Potępiam tę akcję z pałkami teleskopowymi - powiedział prowadzący.

Ale uważam, że jest grubą nieznajomością historii lub złą wolą budowanie linku między aktywnością policjantów dzisiaj a rokiem 1968 - dodał.

Brejza zaznaczył, że nie zgadza się z Wróblem.

Zmienił się tylko wróg wewnętrzny. Tamta władza organizowała nagonki, szczucie, w kierunku polskich Żydów, ta władza organizuje system szczucia, bo to działania nie tylko TVPiS, ale całego aparatu propagandy, przeciwko kobietom, wcześniej przeciwko lekarzom rezydentom i innym grupom społecznym - oceniał.

Prezes PiS nie potrafi prowadzić innej polityki niż polityka grzania w kociołku nienawiści - dodał.

Policja odpowiada Brejzie drwiącym tweetem

"Akcją w Warszawie (kotły, gazem w posłankę) dowodził zca Komendanta Stołecznego Policji W.Pietroń. Dobry kolega nowego, „lubianego” przez młodzież, ministra z Lublina Pan Pietroń zajmuje się w KSP ... logistyką" - napisał w mediach społecznościowych Krzysztof Brejza.

Na odpowiedź policji nie musiał długo czekać.

"Szanowny Panie Senatorze, Źródło, które wskazuje na dowodzenie akcją przez zastępcę KSP ds. logistyki, to zapewne ten sam ekspert, który rozpuszcza plotki, że chce Pan wygryźć ze stanowiska Marszałka Senatu. Proszę nie wierzyć w #fakenews" - napisała KSP na Twitterze.