Na początku grudnia marszałek Sejmu Elżbieta Witek wyznaczyła termin do 29 grudnia na ponowne zgłaszanie kandydatów na RPO.

Reklama

Kandydatem PiS na RPO jest poseł tej partii, obecny wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk. Rzeczniczka PiS poinformowała PAP w poniedziałek, że "wniosek w tej sprawie został już formalnie złożony w Sejmie".

Tak jak zapowiadaliśmy wcześniej, zgłosiliśmy kandydaturę Piotra Wawrzyka, który spełnia wszystkie kryteria i wymogi. To wybitny fachowiec, który odznacza się szczególną wrażliwością, ma bogaty dorobek naukowy w kwestii praw człowieka oraz doświadczenie. W naszej ocenie jest bardzo dobrym kandydatem i mamy nadzieję, że zostanie wybrany na stanowisko RPO - zaznaczyła Czerwińska.

Posłowie już dwukrotnie próbowali wybrać następcę Adama Bodnara na nowego RPO; za każdym razem jedyną zgłoszoną (przez kluby KO i Lewicy) kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która cieszy się poparciem ponad tysiąca organizacji pozarządowych. Jej kandydatury w głosowaniu dwukrotnie nie poparło jednak PiS.

Rzeczniczka Lewicy Anna Maria Żukowska poinformowała PAP w poniedziałek, że Lewica ponownie zgłosiła kandydaturę mec. Rudzińskiej-Bluszcz na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich.

5-letnia kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara upłynęła na początku września, ale - zgodnie z ustawą o Rzeczniku Praw Obywatelskich - nadal pełni on tę funkcję do czasu powołania swego następcy.

Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie rzecznika (na podjęcie uchwały wyrażającej zgodę lub sprzeciw ma miesiąc), Sejm powołuje na stanowisko rzecznika inną osobę.

Sawicki: Wawrzyk nie uzyska poparcia senatorów PSL

- Piotr Wawrzyk, który ma zostać kandydatem PiS na RPO, to człowiek nie najwyższych lotów i za to, że zdradził PSL dostał funkcję w PiS; w związku z tym nie uzyska poparcia w Senacie senatorów PSL - powiedział poseł Marek Sawicki (PSL).

- Piotr Wawrzyk nie będzie rzecznikiem wszystkich obywateli, tylko rzecznikiem PiS - dodał.

Sawicki podkreślił w rozmowie z PAP, że Wawrzyk był wieloletnim pracownikiem na Grzybowskiej (dawna siedziba PSL) i "pupilkiem" byłego szefa Stronnictwa Waldemara Pawlaka.

- Ale powiem uczciwie, że jest to człowiek o nie najwyższych lotach i za to, że zdradził PSL dostał funkcję w PiS. W związku z tym nie uzyska poparcia w Senacie senatorów PSL - oświadczył poseł ludowców.

Jego zdaniem, jeśli Wawrzyk zdradził PSL, to "z pewnością także zdradzi obywateli jako Rzecznik Praw Obywatelskich". - I nie będzie rzecznikiem wszystkich obywateli, tylko będzie rzecznikiem PiS. Takiego rzecznika nie chcemy - podkreślił Sawicki.

Śmiszek: Kandydatura Wawrzyka "na zająca"

Reklama

- Kandydatura wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka na RPO to kandydatura wystawiona "na zająca". Wawrzyk nie ma żadnego doświadczenia w tematyce ochrony praw człowieka - podkreślił wiceszef klubu Lewicy Krzysztof Śmiszek. Jak dodał, kandydat PiS nie ma szans na poparcie opozycji.

Sceptycznie kandydaturę Wawrzyka ocenia Lewica. - To jest kandydatura wystawiona, moim zdaniem, "na zająca". Nie sądzę, żeby którykolwiek z klubów opozycyjnych poparł, czy to w Sejmie, czy przede wszystkim w Senacie, człowieka, który nie ma żadnego doświadczenia w tematyce ochrony praw człowieka - powiedział PAP Krzysztof Śmiszek.

- Pan Wawrzyk jest czynnym politykiem, co może jeszcze do końca go nie dyskwalifikuje, ale jest politykiem - wiernym sługą swojej partii. Ani słowem nie zająknął się wtedy, kiedy na ulicach bito kobiety, czy kiedy policja nadużywała swoich uprawnień w stosunku do mniejszości. Nie zająknął się ani słowem w kontekście krytycznym, jeżeli chodzi o rozwalanie demokracji, rozwalanie niezależności sędziowskiej czy niezawisłości sędziowskiej - zauważył wiceszef klubu Lewicy.

Według Śmiszka, "nie ma żadnego przekonującego powodu do tego, żeby opozycja mogła jakkolwiek spojrzeć na tę kandydaturę łagodnym okiem".

Kulesza o Wawrzyku: Może być upolityczniony jak Bodnar

- Jeżeli zarzuca się Adamowi Bodnarowi upolitycznienie stanowiska RPO, to równym upolitycznieniem może być wybór aktywnego polityka na tę funkcję, to błąd - mówi szef koła Konfederacja Jakub Kulesza odnosząc się do zapowiedź zgłoszenia przez PiS kandydatury Piotra Wawrzyk na Rzecznika Praw Obywatelskich.

- Jako Konfederacja czekamy na zgłoszenie wszystkich możliwych kandydatur, aby na podstawie pełnej puli zgłoszonych kandydatur móc podjąć decyzję o poparciu, bądź nie poparciu poszczególnych zgłoszeń - powiedział Kulesza.

Wyraził jednocześnie wątpliwość, co do upolitycznienia funkcji RPO przez Wawrzyka. - Co do samej kandydatury, zapowiedzianej przez wicemarszałka Terleckiego, to jednym z głównych zarzutów wobec obecnego rzecznika pana Adama Bodnara, było to, że za bardzo upolitycznił tę funkcję. W związku z tym wybieranie na funkcję rzecznika praw obywatelskich aktywnego polityka, obecnie posła, wydaje mi się błędem - stwierdził poseł.

Dopytywany, czy Konfederacja obawia się, że Wawrzyk byłby upolitycznionym rzecznikiem, zaznaczył, że "nie jest to stanowisko całej Konfederacji". - Uważam, że jeżeli z jednej strony zarzuca się Adamowi Bodnarowi upolitycznienie stanowiska, to równym upolitycznieniem może być wybór aktywnego polityka na tę funkcję - sprecyzował.

Senator PiS: Mam nadzieję, że były zakulisowe rozmowy z opozycją

Przewodniczący senackiej części klubu PiS Marek Martynowski wyraził nadzieję, że w sprawie poparcia kandydata PiS na RPO Piotra Wawrzyka były prowadzone zakulisowe rozmowy dotyczące poparcia także przez opozycję.

Martynowski został zapytany przez dziennikarzy w Sejmie, czy kandydatura Wawrzyka może zyskać przychylność senatorów. - Mam nadzieję, że były jakieś zakulisowe rozmowy, również z opozycją, i być może tak, bo głównie chodzi o Senat. W Sejmie mamy większość, natomiast w Senacie nie - powiedział.

Senator PiS przyznał, że nie zna kompetencji Wawrzyka. - Wiem, że jest wiceministrem spraw zagranicznych, ale kompetencji naprawdę nie znam. Myślę, że w Senacie więcej poznam - dodał.