Jak poinformował rzecznik rządu Piotr Müller, dokumenty związane z Krajowym Planem Odbudowy zostały oficjalnie złożone w Komisji Europejskiej co zamyka proces składania KPO przez Polskę. Z kolei wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda przekazał, że w dokumencie znalazły się wszystkie uwagi wynegocjowane z Lewicą, a także uwagi, które wpłynęły w trakcie konsultacji społecznych, przede wszystkich dotyczące samorządów i rolnictwa.
Lewica uzależnia poparcie ratyfikacji ws. zwiększenia zasobów własnych UE, którą Sejm ma głosować na wtorkowym posiedzeniu, od uwzględnienia w KPO jej postulatów. W ubiegłym tygodniu rząd zgodził się m.in. wprowadzić proponowane przez Lewicę dodatkowe środki na wsparcie szpitali powiatowych, budowę 75 tys. mieszkań komunalnych i przeznaczenie 30 proc. środków dla samorządów.
Lider Lewicy Razem podkreślił, że stanowisko Lewicy ws. Funduszu Odbudowy było jasne. - powiedział.
- ocenił.
"Lewica walczyła o to, co ważne dla zwykłych ludzi"
Zaznaczył przy tym, że "Lewica walczyła o to, co ważne dla zwykłych ludzi". - powiedział Zandberg.
Podkreślił ponadto, że "Koalicyjny Klub Lewicy dotrzymuje słowa". - zapowiedział polityk Lewicy Razem.
Co dalej z KPO?
Aby Fundusz Odbudowy został uruchomiony, wszystkie państwa członkowskie muszą ratyfikować decyzję unijnych liderów o zwiększeniu zasobów własnych UE. Brak ratyfikacji tej decyzji wstrzymałby uruchomienie pakietu środków - zarówno z wieloletniego budżetu na lata 2021-2027, jak i Funduszu Odbudowy. Polska z unijnego budżetu i Funduszu Odbudowy ma otrzymać łącznie 770 mld zł.
Krajowy Plan Odbudowy, będący podstawą do wypłaty środków z unijnego Funduszu Odbudowy, musi przygotować każde państwo członkowskie i przesłać do Komisji Europejskiej. W dokumencie wyodrębniono część grantową i pożyczkową. Z Funduszu Odbudowy Polska będzie miała do dyspozycji około 58 mld euro.