Arłukowicz odniósł się w TVN24 do listu otwartego podpisanego przez grupę parlamentarzystów PO i KO do swych kolegów partyjnych i klubowych, w którym apelują o podjęcie "poważnej debaty", prowadzącej do "wieloaspektowej przemiany wewnętrznej". "Bez daleko idących zmian nie mamy szans utrzymania pozycji lidera opozycji, a w przyszłości wygrania wyborów" - napisali autorzy listu.
Europoseł pytany w tym kontekście czy szef PO Borys Budka musi odejść odpowiedział:
Według Arłukowicza w liście, "nie ma walki wewnętrznej", nie ma "pół słowa, że Borys Budka ma odejść". - zaznaczył polityk.
Podkreślił, że dzisiaj trzeba wzmocnić szyld PO. - zauważył Arłukowicz. Dodał, że dopiero teraz partie na Węgrzech zorientowały się, że działając razem mogą stawić czoła Orbanowi.
- zapowiedział wiceszef Platformy Obywatelskiej.
Flirt z Kaczyńskim?
Według Arłukowicza w "ostatnich tygodniach trochę się zmieniło na polskiej scenie politycznej". - zaznaczył europoseł.
Jak dodał, sytuacja jest taka, że liderzy Lewicy zapukali do drzwi szefa KPRM Michała Dworczyka. - oświadczył Arłukowicz.
List, do którego w piątek dotarła PAP, adresowany jest do "parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej". Pod listem podpisanych jest 51 parlamentarzystów w tym m.in. były lider partii Grzegorz Schetyna oraz obecny wiceprzewodniczący PO Bartosz Arłukowicz, szef senackiego klubu KO Marcin Bosacki, a także b. szef klubu PO Sławomir Neumann. Podpisani są też posłowie i senatorowie, którzy nie są członkami PO: Grzegorz Napieralski, Witold Zembaczyński czy senator Zygmunt Frankiewicz.