W niedzielę pod pretekstem zagrożenia bombowego Białoruś zmusiła do lądowania na lotnisku w Mińsku zarejestrowany w Polsce samolot linii Ryanair, lecący z Aten do Wilna. Doszło wówczas do zatrzymania lecącego w nim opozycyjnego aktywisty Ramana Pratasiewicza, który żyje na emigracji. Jeden z autorów prowadzonego na Telegramie opozycyjnego kanału Nexta, którego działanie władze uznały za ekstremizm, poszukiwany był listem gończym przez białoruskie organy ścigania.
Hołownia podkreślił na konferencji prasowej w Sejmie, że rzadko zgadza się z premierem Mateuszem Morawieckim, ale w tym przypadku jego diagnoza jest trafna: nad terytorium Białorusi doszło do przypadku terroryzmu państwowego.
Według niego to sprawa bezpośrednio godząca w bezpieczeństwo Polski, ponieważ maszyna skierowana na lotnisko w Mińsku, to był polski samolot, z Polakami na pokładzie i z osobą, której Polska przyznała azyl polityczny.
W ocenie Hołowni ten akt porwania cywilnego samolotu musi zostać uznany również jako atak wymierzony w RP, a nasz kraj musi podjąć stanowcze działania. - podkreślił.
"Łukaszenka zmienił się w terrorystę"
Jak dodał, mają on pokazać Aleksandrowi Łukaszence, który zmienił się z dyktatora w terrorystę, że nie ma zgody i nie ma prawa zachowywać się w ten sposób.
Według Hołowni, dobrze, iż sprawa samolotu stanęła na forum Rady Europejskiej, bo powinno to doprowadzić do zintensyfikowania sankcji wobec osób z reżimu Łukaszenki i białoruskich firm.
Polityk podkreślił, że do tej pory na czarnej liście UE jest tylko ok. 80 osób i siedem białoruskich firm. Jak dodał, listę tę należy rozbudować, ponieważ dyktator rozumie jedynie argumenty siły i pieniędzy.
- stwierdził Hołownia. Jak podkreślił, oczekuje, że premier w piątek w Sejmie przedstawi szczegółową informację jak całą akcja wyglądała według danych naszych służb, co udało się uzyskać w Brukseli i jak Polska zareaguje na tę sytuację.
- powiedział Hołownia. Dodał, że dziś Łukaszenka samoloty porywa, a jutro może zacząć je zestrzeliwać.
enił Hołownia. Według niego, premier w Brukseli musi przekonać kolegów, żeby zintensyfikowali działania wobec Białorusi, ponieważ dyktatorzy rozumieją tylko jeden język - faktów.
- stwierdził.
Hołownia ocenił, że przed Morawieckim i Zjednoczoną Prawicą "wielki test", "poważny egzamin dojrzałości" i sprawdzian, czy to prawda, czy fikcja, co mówili o wielkiej Polsce. - powiedział lider ruchu Polska 2050.