Kontrowersje wokół raportu Szydło

Reklama

Jak podaje RMF FM, raport wzywa do "ochrony i wspierania praw seksualnych i reprodukcyjnych oraz do zapewnienia powszechnego dostępu do usług i towarów w zakresie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego". Dokument w tym kształcie jest sprzeczny z linią Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do którego należy PiS.

Socjaldemokraci (S&D) wnieśli poprawki do raportu Beaty Szydło, bo uważają, że dokument był "zbyt zachowawczy" i zarzucają polskim władzom, że na różnych unijnych forach wykreślają słowo "gender" z dokumentów.

Milan Brglez z S&D powiedział RMF FM, że "polskie władze wiodą prym w atakach na równość płci, prawa kobiet i przeciwdziałanie dyskryminacji w Europie".

Głosowanie nad ostateczną wersją raportu odbędzie się w lipcu - podaje RMF FM.