W rozmowie z TVN24 Tusk, obecnie szef Europejskiej Partii Ludowej, zaznaczył, że w życiu występował już w różnych rolach. stwierdził. Czas kiedy był premierem - podkreślił - był niezwykle intensywny i miał możliwość podejmowania decyzji, "nie zawsze mądrych, jak to w życiu".
- powiedział Tusk.
Odpowiadając na kolejne pytania stwierdził, że jest oczywistym, że przy jego poglądach i doświadczeniu chciałby, aby "w Polsce doszło do zmiany politycznej". Dodał, że rozmawia z uczestnikami życia publicznego w Polsce, szczególnie po stronie opozycji, o tym jak może pomóc by przerwać impas. Według niego, potrzeba nowej energii i pewnego nowego ładu w polskiej opozycji.
Ambicje personalne
Pytany jak widzi swoją rolę Tusk odparł, że "niebo jest granicą". - zaznaczył.
- oświadczył.
Zdaniem Tuska najważniejsze jest odbudowanie synergii w opozycji. - stwierdził zaznaczając, że nikomu nie chce wchodzić w drogę.
- powiedział Tusk.
Pytany czy jest plan przejęcia przez niego przywództwa w PO, powiedział, że jest gotów zrobić wszystko, by Platforma nie przeszła do historii. Według niego, PO "jako partia odpowiedzialnego centrum" jest absolutnie niezbędna "jeśli myślimy o wygranej w najbliższych wyborach parlamentarnych".
Przywództwo Budki
Poproszony o ocenę przywództwa Borysa Budki, Tusk zwrócił uwagę, że objął on stery PO w trudnym okresie dla partii i było to dla niego poważne wyzwanie. - dodał. "Jest dobrym szefem, który chyba nie daje w tej chwili ludziom pewności" - ocenił zaznaczając, że nie chce go oceniać i woli porozmawiać z Budką bezpośrednio.
- powiedział Tusk. Poinformował, zapewne jeszcze w czerwcu będzie rozmawiał z Budką o tym, w jaki sposób wzmocnić PO oraz opozycję.
- padło pytanie. odpowiedział Tusk.
Marian Banaś
Zapytany w piątek w TVN24, czy biorąc pod uwagę działania szefa NIK Mariana Banasia ws. wyborów korespondencyjnych w 2020 r. można spodziewać się bliskiego końca rządów Zjednoczonej Prawicy, Tusk odpowiedział, że "nie budowałby przyszłości polskiej demokracji na takich figurach, jak Marian Banaś czy wicepremier Gowin, czy minister Ziobro".
- powiedział Tusk. W jego ocenie, "jeśli będzie się miało za partnerów tego typu ludzi, można bardzo przeszacować".
Szef Najwyższej Izby Kontroli poinformował w maju, że w związku z organizacją wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym zarządzonych na 10 maja 2020 r. NIK kieruje do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez premiera Mateusza Morawieckiego, szefa jego kancelarii Michała Dworczyka, ministra aktywów państwowych Jacka Sasina oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego. Szef NIK złożył także zawiadomienie do prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS, wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego.
"Bolszewicki sposób myślenia"
Pytany o politykę rządu Zjednoczonej Prawicy, w tym o program Polski Ład, Tusk ocenił, że są one przejawem "bolszewickiego sposobu myślenia".
- mówił, nawiązując do propozycji z Polskiego Ładu.
Zdaniem b. premiera, "to, co jest pozytywne, to europejskiej pieniądze i wspólny europejski dług". - dodał.
Ruch Trzaskowskiego
Odnosząc się do ruchu Rafała Trzaskowskiego Wspólna Polska i projektu Campus Polska stwierdził, że jeśli Trzaskowskiemu "uda się zmobilizować zarówno do myślenia, rozmowy jak i do głosowania na partie opozycyjne, będzie to z korzyścią dla Polski".
Tusk dodał, że rozmawia z Trzaskowskim, ale ma także okazję rozmawiać z liderami Polski 2050 Szymonem Hołownią i PSL - Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem o tym, "jak może wyglądać przyszła Polska w najbliższych dwóch latach i po wyborach".
- stwierdził były premier zwracając zarazem uwagę na trudności "w budowaniu trwałych konstrukcji politycznych w Polsce, które chcą coś zmienić".
Dopytywany, czy będzie startował w wyborach do Senatu po ewentualnym wyborze senator niezależnej Lidii Staroń (kandydatki zgłoszonej przez PiS) na Rzecznika Praw Obywatelskich Tusk odpowiedział, że "nie wiąże swoich planów i swojej wizji przyszłości opozycji czy Polski z tym, co zdarzy się w najbliższym czasie w Olsztynie czy z Lidią Staroń jako kandydatem na Rzecznika Praw Obywatelskich". oświadczył były premier.