– mówił Marian Banaś w Sejmie.
- mówił Banaś. - dodał.
- mówił szef NIK.
Gdy Marian Banaś zaczął przedstawiać informację o nieprawidłowościach przy wyborach kopertowych, większość posłów PiS opuścił salę plenarną - donoszą dziennikarze i politycy obecni w Sejmie.
Odmowa wszczęcia śledztwa
Banaś przypomniał, że analiza ustaleń dokonanych przez kontrolerów NIK dały podstawę do złożenia zawiadomień do prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstw przez zarządy kontrolowanych spółek - Poczty Polskiej i PWPW, premiera, szefa KPRM, ministra aktywów państwowych oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji.
- zapowiedział Banaś.
Dodał, że NIK pod jego kierownictwem "nie unika trudnych tematów kontroli i nie będzie ich unikać również w przyszłości".
Sejm w środę po godz. 9 wznowił przerwane w sierpniu obrady. Prezes NIK przedstawił posłom informację o wykrytych przez Izbę nieprawidłowościach w związku z organizacją wyborów prezydenckich, które miały odbyć się 10 maja 2020 r.
Wybory kopertowe
Wybory prezydenckie w ubiegłym roku miały niestandardowy przebieg z powodu pandemii. Początkowo zarządzone zostały przez marszałek Sejmu na 10 maja; zgodnie z późniejszą decyzją głosowanie - z uwagi na pandemię COVID-19 - miało odbyć się w trybie korespondencyjnym. Finalnie jednak głosowanie nie odbyło się w tym terminie. Wybory odbyły się 28 czerwca, a druga tura 12 lipca.
Wniosek o uzupełnienie porządku obrad o informację w sprawie "wykrytych przez Najwyższą Izbę Kontroli nieprawidłowości w działaniach podejmowanych przez organy i instytucje publiczne" w związku z organizacją lub przygotowaniem majowych wyborów złożył w sierpniu klub Koalicji Obywatelskiej. Za uzupełnieniem porządku było 228 posłów, 226 było przeciw.