Suski na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie, pytany, czy - według niego - powstanie sejmowa komisja ds. Pegasusa, ocenił, że nie. . Dodał jednocześnie, że nie może podać dokładnych danych, bo jest to objęte tajemnicą.
Pegasus i inwigilacja kilkuset osób? Fogiel: Nie mam wiedzy
Poseł PiS dopytywany, czy twierdzi, że za sprawą Pegasusa było inwigilowanych kilkaset osób, odparł:
O słowa Marka Suskiego oraz o to, ile osób inwigilowano Pegasusem, pytany był w piątek w programie Wirtualnej Polski wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. .
- podkreślił polityk.
Pegasus zaczął łowy od Misiewicza oraz byłego posła PiS?
Fogiel pytany był też o doniesienia "Gazety Wyborczej", która napisała w piątek, że inwigilującego systemu Pegasus CBA po raz pierwszy użyło wobec Bartłomieja Misiewicza i byłego posła PiS Mariusza Antoniego K., oskarżonych dziś o działanie na szkodę Polskiej Grupy Zbrojeniowej i powoływanie się na wpływy. Gazeta wskazuje w piątkowym wydaniu, że zebrane na nich materiały są w kancelariach tajnych dwóch prokuratur. Według "GW" Misiewicza i K. inwigilowano w ramach operacji o kryptonimie "Ksenon".
- powiedział Fogiel, komentując publikację dziennika.
Brejza, Giertych i Wrzosek
Według amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, powołującej się na ustalenia działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab, za pomocą oprogramowania Pegasus inwigilowany był senator KO Krzysztof Brejza, a także adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek. Według Citizen Lab do telefonu Krzysztofa Brejzy miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r. Polityk był wówczas szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.
Przedstawiciele rządu wielokrotnie zapewniali, że żadna służba nie złamała prawa, a kontrola operacyjna - jeśli była podejmowana - była prowadzona legalnie. Z kolei prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński mówił w tygodniku "Sieci", że powstanie i używanie Pegasusa jest wynikiem zmiany technologicznej, rozwoju szyfrowanych komunikatorów, których za pomocą starych systemów monitorujących nie można odczytać. "Źle by było, gdyby polskie służby nie miały tego typu narzędzia" - powiedział. Zapewnił jednak, że nie był on używany wobec opozycji. - oświadczył.((PAP)