Dziennik Gazeta Prawana logo

Burzliwa komisja na temat okoliczności śmierci Izabeli z Pszczyny. "Okrutne prawo"

26 stycznia 2022, 16:57
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Monika Wielichowska, Tomasz Latos
<p>Monika Wielichowska, Tomasz Latos</p>/PAP
"Nie godzimy się na okrutne prawo, które zgotowali politycy nienawidzący kobiet; nie godzimy się na to, by przez cynicznych drani umierały młode kobiety" - powiedziała posłanka KO Monika Wielichowska, podczas sejmowej komisji na temat okolicznościach śmierci Izabeli z Pszczyny.

W Sejmie rozpoczęło się wspólne posiedzenie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Zdrowia, na której posłowie zapoznają się z informacją ministrów zdrowia i sprawiedliwości o okolicznościach śmierci Izabeli z Pszczyny i jej dziecka.

Przedstawicielka wnioskodawców Monika Wielichowska wskazała, że informacja została wniesiona po to, by poznać, jaki jest związek z tragiczną śmiercią pacjentki w Pszczynie a orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego wydanym 22 października 2020 r.

TK uznał wówczas za niezgodną z konstytucją trzecią przesłankę z ustawy, która pozwalała na przerwanie ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne upośledzenie lub nieuleczalną chorobę płodu. Przepis ten przestał obowiązywać 27 stycznia 2021 r. wraz z publikacją wyroku TK.

Wielichowska podkreśliła, że na posiedzeniu komisji brakuje ministra zdrowia Adama Niedzielskiego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.

Zwróciła uwagę, że w środę opinię publiczną obiegły informacje o śmierci kolejnej kobiety - 37-letniej Agnieszki.

W środę Prokuratura Okręgowa w Częstochowie wszczęła śledztwo, które dotyczy narażenia 37-letniej kobiety w ciąży bliźniaczej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieumyślnego spowodowania jej śmierci. Kobieta zmarła we wtorek w szpitalu w Blachowni. Przyczyna śmierci ma zostać ustalona podczas sekcji zwłok, która zostanie przeprowadzona w najbliższych dniach. Kobieta osierociła troje dzieci.

 - mówiła Wielichowska.

Jak wskazała, "pani Iza z Pszczyny, pani Agnieszka z Częstochowy mogły żyć".  - podkreśliła posłanka KO.

Miłkowski: Nie możemy badać intencji lekarza

Wiceszef resortu zdrowia Maciej Miłkowski odniósł się w swoim wystąpieniu do słów posłanek KO Moniki Wielichowskiej i Lewicy - Katarzyny Ueberhan.

Wielichowska mówiła, że "pani Iza z Pszczyny, pani Agnieszka z Częstochowy mogły żyć". podkreśliła posłanka KO.

 - powiedział wiceszef MZ.

Dodał, że to właśnie w tym zakresie NFZ, który zawarł umowę z podmiotem leczniczym, dokonał kontroli postępowania przygotowania podmiotu leczniczego w związku z wykonaniem świadczeń zdrowotnych dla pacjentki z Pszczyny.

 - zaznaczył wiceszef MZ.

Miłkowski dodał, że z kontroli wynika, iż to proces postępowania leczniczego nie był właściwy i to on doprowadził do śmierci kobiety w szpitalu w Pszczynie.

Poinformował, że podmiot leczniczy przyjął wszystkie ustalenia medyczne NFZ i odwołał się od decyzji dotyczącej wyłącznie "procesu, procedury postępowania kontrolnego." Jak powiedział, odwołanie nie dotyczyło spraw merytorycznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj