Reklama

W poniedziałek część mediów informowała o opublikowanych w sieci zrzutach ekranu mających pokazywać korespondencję mailową szefa KPRM Michała Dworczyka ze stycznia 2019 r., w której miał relacjonować premierowi Mateuszowi Morawieckiemu rozmowę z prezes TK Julią Przyłębską, dotyczącą trzech spraw oczekujących w TK na rozstrzygnięcie.

Wiceprezes TK Mariusz Muszyński opublikował na swojej stronie internetowej oświadczenie w tej sprawie. - Nie podzielam spojrzenia Pani Prezes na rolę TK, sposób procedowania przed TK, jak i na rolę sędziego w życiu polityczno-społecznym Polski. A przede wszystkim uważam, że moja znajomość i rozumienie Konstytucji różni się jednak horrendalnie od znajomości i rozumienia tego aktu przez Panią Prezes - napisał.

"On de facto rządził Trybunałem"

Reklama

Profesor Stanisław Biernat, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, komentując tę sprawę w "Rozmowie Piaseckiego" powiedział, że "w 2017 roku i może trochę później Muszyński i Przyłębska tworzyli zgrany zespół, w którym zdecydowanie dominował Muszyński". - On de facto rządził Trybunałem, on wyrzucał urzędników, odnosił się często bardzo niegrzecznie do sędziów - dodał.

Były sędzia TK mówił, że wówczas "Przyłębska udzieliła Muszyńskiemu upoważnień do kierowania także administracją Trybunału, to znaczy zastępowania szefa biura trybunału, co było zresztą niezgodne z prawem".

Reklama

On wtedy w Trybunale był takim mocnym człowiekiem. Powszechnie wśród pracowników był porównywany do Edka z "Tanga" Mrożka. Potem to się jakoś zmieniło - mówił Biernat.

Pytany, czy miał wrażenie, że Julia Przyłębska czuje się umiarkowanie kompetentna i silna, że z chęcią dzieliła się władzą, bo uznawała, że tej władzy na swoich barkach nie będzie potrafiła utrzymać, sędzia TK w stanie spoczynku powiedział, że nie chce psychologizować.

"Ona do tej pory chyba nie za bardzo rozumie konstytucję"

Dodał, że "ona się pewnie nie czuła merytorycznie mocna w ogóle w sprawach Trybunału".

W moim przekonaniu, prywatnie mogę powiedzieć, że ona do tej pory chyba nie za bardzo rozumie konstytucję i nie zna się na tym, czym zajmuje się Trybunał - powiedział.