Dziennik Gazeta Prawana logo

Co spadło na Polskę w pobliżu granicy z Ukrainą? Na dziś są dwie teorie

15 listopada 2022, 23:10
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
policja
<p>Policja na terenie miejscowości Przewodów w woj. lubelskim</p>/PAP
Polska rozważa uruchomienie art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego. Po uderzeniu rakiety w Przewodów nie żyją dwie osoby. Rosja zaprzecza, że ostrzelała Polskę. Andrzej Duda rozmawia z Joe Bidenem

Uderzenie – nawet jeśli przypadkowe - pociskiem rakietowym w państwo NATO chronione art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego zmienia logikę wojny. Po odbiciu przez Ukraińców Chersonia i odrzuceniu przez Kijów propozycji zamrożenia konfliktu, Władimir Putin tylko w ten sposób mógł „uciec do przodu” by przykryć krytykę jastrzębi. Rosja wojny konwencjonalnej z Ukrainą nie wygra. Ale Putin może budować narrację, że jest gotowy pójść na całość a Kreml prowadzi wojnę z całym Zachodem. To logika eskalacji, po pozornym zadeklarowaniu gotowości Kremla do rozmów o zawieszeniu broni.

Polska doskonałym celem

Polska w tej logice jest doskonałym celem. Władze w Warszawie obok USA są we frakcji państw NATO, które popierają prowadzenie kontrofensywy do całkowitego pokonania Rosji na Ukrainie. Polska to też główny hub dozbrajania Ukrainy. Bez Rzeszowa nie mogłaby docierać nad Dniepr amunicja i sprzęt. Nie można by jej również remontować.

Rosja - tuż po podaniu informacji o pocisku, który spadł w Polsce - w oświadczeniu ministerstwa obrony przekonywała, że za wszystko odpowiedzialna jest Warszawa i Kijów. Ministerstwo obrony napisało, że była to „zamierzona prowokacja”. Media propagandowe drwią z Polski pisząc, że ma swój „obwód biełgorodzki” (rosyjski obwód przygraniczny, w który uderzają Ukraińcy).

Jak wynika z informacji "Dziennika Gazety Prawnej", dziś pytaniem numer jeden jest to, jak i kiedy zostanie wzmocniona obrona powietrzna na naszej wschodniej granicy? Pojawia się również pytanie: czy nie nadszedł czas na rozpatrzenie na poważnie pomysłu zamknięcia nieba nad zachodnią Ukrainą za pomocą sił NATO?

Teorie na temat celu ataku

Na dziś są dwie teorie na temat celu ataku. W okolicach miejsca upadku pocisku – miejscowości Przewodów – zlokalizowane są systemy elektroenergetyczne łączące Polskę z Ukrainą. - Nieopodal jest też węzeł kolejowy, w który Rosjanie mogli celować, ale rakieta zbłądziła po drodze – komentują źródła DGP. Rosjanie z kolei lansują teorię, że to resztki ukraińskiego pocisku.

Nie bez znaczenia są finansowe konsekwencje ataku. Złoty dopiero co zdążył się umocnić, po znacznym osłabieniu Wybuch po polskiej stronie granicy może zniechęcić inwestorów. Po pierwszych doniesieniach złoty natychmiast zaczął gwałtownie się osłabiać do dolara i euro, choć po czasie odrobił część strat.

Stan podwyższonej gotowości bojowej

Rzecznik rządu Piotr Muller informował, że zaordynowano stan podwyższonej gotowości bojowej w wybranych jednostkach i służbach mundurowych. Po drugie, weryfikowane są przesłanki dotyczące uruchomienia procedury przewidzianej w art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego, który mówi o konsultacjach krajów członkowskich NATO w sytuacji, gdy jedno z nich czuje się zagrożone.

To nie jest pierwszy przypadek, gdy „zabłąkane” pociski wykorzystywane są w wojnie i polityce. Pjongjang regularnie szantażuje Seul uderzeniami artyleryjskimi i testami rakietowymi. Saddam Husajn podczas pierwszej wojny w Zatoce w 1991 roku uderzeniami w Tel Awiw i Hajfę chciał wciągnąć Izrael do wojny i udowodnić, że konflikt dotyczy całego świata arabskiego a nie jest efektem jego grabieżczej inwazji na Kuwejt. Wtedy kluczowa była zimna krew atakowanych a nie ich zdolności militarne. W tym przypadku jest podobnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj