Na początku środowych obrad Sejmu głos zabrał poseł KP-PSL Krzysztof Paszyk. Wszystkich nas napawa wielka troska i zmartwienie, dlaczego pan premier Mateusz Morawiecki ciągle nie składa wniosku o wypłatę KPO do Brukseli - powiedział poseł. Chciałbym panie premierze pana pozbawić złudzeń, bo my widzimy w opozycji, że pan ciągle liczy na to, że jeden z pana konstytucyjnych ministrów pan Zbigniew Ziobro i jego środowisko polityczne zmieni zdanie na pana temat i na kwestie relacji z Brukselą, ale chyba szkoda czasu panie premierze. Pan Zbigniew Ziobro ciągle chyba tak o panu myśli, jak kiedyś powiedział. Więc myślę, że czas na pozytywne scenariusze, czas z opozycją z tym problemem się rozprawić - mówił Paszyk.

Reklama

Poseł przypomniał, że klub Koalicji Polskiej złożył w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Możemy wspólnie, bez Solidarnej Polski, usunąć główne przeszkody w przypłynięciu środków z KPO do Polski, zachęcamy do współpracy - zapewnił Paszyk.

Odpowiadając szanownemu panu posłowi Krzysztofowi Paszykowi, który zaatakował Solidarną Polskę, ja akurat jako Solidarna Polska zachęcam do współpracy. Nawet dziś możemy się z 24 posłami PSL spotkać i porozmawiać o ważnych projektach ustaw, o tym co, jest ważne dla rolników - powiedział, wiceminister rolnictwa, poseł Janusz Kowalski (Solidarna Polska).

Kowalski atakuje Tuska

Reklama

Nie piszcie - proszę was - już ustaw, które osłabiają polską suwerenność, zajmijmy się polską wsią. A przy okazji, dam wam możliwość do odcięcia się od waszej przeszłości, podpiszemy wspólnie wniosek o komisję śledczą i postawimy prorosyjskiego Donalda Tuska przed Trybunałem Stanu, a potem wsadzimy do więzienia - dodał Kowalski.

Na początku listopada klub Koalicji Polskiej złożył w Sejmie projekt noweli ustawy o SN, tzw. ustawę ratunkową. Głównymi założeniami projektu są: utworzenie niezależnej Izby Odpowiedzialności Dyscyplinarnej w miejsce funkcjonującej obecnie Izby Odpowiedzialności Zawodowej składającej się z 11 sędziów wylosowanych spośród sędziów SN z minimum 7-letnim stażem pracy, przywrócenie bezprawnie odsuniętych sędziów i doprecyzowanie przepisów o teście niezawisłości.

Zdaniem lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza projekt ten przywraca praworządność i otwiera drogę do natychmiastowego użycia i zainwestowania w Polsce pieniędzy europejskich.

W środę rzecznik rządu Piotr Müller potwierdził, że Komisja Europejska zaakceptowała ustalenia operacyjne związane z polskim KPO. "To dobry, istotny krok, ale jeszcze nie decydujący, jeśli chodzi o wypłatę tych środków" - powiedział.

Reklama

KE na początku czerwca zaakceptowała polski KPO, co było krokiem w kierunku wypłaty przez UE 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro pożyczek w ramach Funduszu Odbudowy, jednak pieniądze nie zostały wypłacone. KE zaznaczyła, że polski KPO "zawiera kamienie milowe związane z ważnymi aspektami niezależności sądownictwa, które mają szczególne znaczenie dla poprawy klimatu inwestycyjnego i stworzenia warunków dla skutecznej realizacji" i że "Polska musi wykazać, że te kamienie milowe zostały osiągnięte przed dokonaniem jakichkolwiek wypłat w ramach Funduszu Odbudowy".

Jednym z oczekiwań KE była likwidacja Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, co stało się w połowie lipca, gdy weszła w życie prezydencka nowela ustawy o SN. Wątpliwości co do tego, czy nowe przepisy spełniają tzw. kamienie milowe w tej sprawie wyrażali w ostatnim czasie niektórzy przedstawiciele Komisji.

Pod koniec lipca szefowa KE Ursula von der Leyen mówiła "DGP", że aby otrzymać środki z KPO, Polska musi wywiązać się ze zobowiązań podjętych w celu zreformowania systemu środków dyscyplinarnych w sądownictwie. Przyznała, że ustawa likwidująca Izbę Dyscyplinarną jest ważnym krokiem, jednak "nowelizacja ustawy o SN nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innego sędziego bez ryzyka, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej". Von der Leyen podkreślała, że Polska musi również w pełni zastosować się do postanowienia TSUE, co jeszcze nie nastąpiło, a w szczególności "nie przywrócono do orzekania zawieszonych sędziów i nadal obowiązuje dzienna kara finansowa".

TSUE latem 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej SN w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. W związku z niewykonaniem tego postanowienia w końcu października zeszłego roku TSUE zobowiązał Polskę do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej kary w wysokości 1 mln euro dziennie.