Jeśli zmiany w regulacjach dotyczących lokalnych plebiscytów wejdą w życie, wójta czy burmistrza dużo łatwiej będzie odwołać tą drogą niż w regularnych wyborach. To zła wiadomość bardziej dla włodarzy z PiS niż z opozycji.
Senat na trwającym od wczoraj posiedzeniu zajmuje się nowelizacją ustawy o referendum lokalnym. Przygotowali ją kukizowcy, których w głosowaniach sejmowych poparł PiS.
Nowe przepisy mogą wprowadzić rewolucję w funkcjonowaniu włodarzy i rad samorządów. Będzie wyraźnie łatwiej odwołać burmistrza w referendum niż pokonać go w wyborach – podkreśla dr hab. Jarosław Flis.
Najważniejsze zmiany, które ta propozycja zakłada, dotyczą, po pierwsze, minimalnej liczby mieszkańców danej jednostki uprawnionych do inicjowania referendum (gminy i powiaty: z 10 na 5 proc. uprawnionych do głosowania, województwa: z 5 na 2,5 proc.).
CZYTAJ WIĘCEJ W CZWARTKOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna