Dziennik Gazeta Prawana logo

Burza na Twitterze po słowach premiera. Morawiecki: Ja tylko cytowałem robotników [WIDEO]

9 czerwca 2023, 12:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mateusz Morawiecki
Premier Mateusz Morawiecki/PAP
W sieci wybuchła burza po słowach premiera Morawieckiego na spotkaniu w Hucie Stalowa Wola. Opozycja mówi o nakłanianiu do przemocy. A jak tłumaczy się szef rządu?

Może pojawicie się tutaj, spojrzycie prosto w oczy pracownikom różnych działów. Tylko przywieźcie waciaki, żebyście nie zostali za bardzo dotkliwie obici, bo my jesteśmy miłosierni i chcemy was oszczędzić - powiedział premier, adresując swoje słowa do opozycji, na spotkaniu z robotnikami w Hucie Stalowa Wola. 

 

Oburzenie po wypowiedzi premiera

"Bić kijami opozycje??? To może od razu pałować, jak w komunie??? Morawiecki odlatuje kompletnie" - skomentował te słowa poseł Arkadiusz Myrcha z KO. 

"Władza ludowa groziła opozycji „odrąbaniem” podniesionej na nią ręki. Morawiecki, wpisując się w PRLbis, grozi opozycji obijaniem kijem" - napisał senator Krzysztof Brejza.

 

Reakcja Morawieckiego

O swoje słowa był - na dzisiejszej konferencji prasowej - pytany premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu stwierdził, że on tylko cytował słowa pracowników zakładu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj