Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawa premier kontra prezydent odroczona

27 marca 2009, 17:10
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Nie było żadnej kłótni o krzesło na unijnych szczytach" - zapewniał prezydencki minister Piotr Kownacki. "Polska na szczytach powinna mówić jednym głosem" - przekonywała strona premiera. Trybunał Konstytucyjny nie rozwiązał jednak problemu, kto powinien ustalać skład delegacji na unijne szczyty, i sprawę odroczył.

Mimo ośmiogodzinnej wymiany argumentów na razie nie ma mowy, by Donald Tusk i Lech Kaczyński zmienili swoje stanowiska w sprawie unijnych szczytów.

Według premiera bez zgody szefa Rady Ministrów. Dlaczego? Bo to rząd odpowiada za politykę zagraniczną, a szczyty są jej częścią.

Zdaniem prezydenta . Co więcej, według Lecha Kaczyńskiego sprawy nie ma, bo na ostatnich szczytach nie było żadnych sporów. Dlatego chce umorzenia sprawy.

>>>Spór o kompetencje, a nie o krzesło

Pojedynek w Trybunale, choć odbywał się w ciszy i bez spektakularnej debaty, był nie mniej zacięty niż medialne starcia w trakcie słynnej kłótni o samolot. Premier nie chciał się wówczas zgodzić na udział Lecha Kaczyńskiego w październikowym szczycie UE.

"Przecież to sytuacja absurdalna, to nie my będziemy się śmiali, tylko " - mówił wtedy Tusk o obecności obu najważniejszych polskich polityków na szczycie. Rząd uchwalił więc, że w skład delegacji nie wchodzi prezydent, a szef kancelarii premiera Tomasz Arabski odmówił mu samolotu do Brukseli. W piśmie do Lecha Kaczyńskiego tłumaczył, że "delegacja w składzie określonym przez premiera udała się już do Brukseli, w związku z powyższym wniosek uważam za bezzasadny".

Prezydenta to nie zraziło - poleciał na szczyt czarterem, , co uwieczniły kamery telewizji. I choć stosunki między premierem i prezydentem zaczęły się poprawiać, to ta sprawa nadal ich dzieli.

>>> Pojedynek Tuska z Kaczyńskim o krzesło

Przed Trybunałem Tusk wyraźnie chciał pokazać, jak zależy mu na merytorycznym rozstrzygnięciu, i dlatego nie wysłał na rozprawę swojego szefa kancelarii, ale prawnika Macieja Berka, prezesa Rządowego Centrum Legislacji.

Prezydenta reprezentował szef jego kancelarii Piotr Kownacki, był też minister Andrzej Duda. . Był nim szef katedry prawa konstytucyjnego KUL prof. Dariusz Dudek, włączony w skład reprezentacji w ostatniej chwili. Przedstawiciele premiera byli niemile zaskoczeni tą zmianą.

Berek argumentował, że prezydent nie może samodzielnie decydować o udziale w szczytach, bo to neguje kompetencje premiera do określania składu delegacji. "Obecność prezydenta ogranicza udział w obradach MSZ i innych ministrów. A to wpływa na możliwość realizowania polityki zagranicznej" - wywodził.

"Chciałbym sprostować. W praktyce , czyli mogą być też obaj łącznie. W razie potrzeby ministrowie dołączają do premiera czy prezydenta, nie ma z tym kłopotów" - zareagował Kownacki. Ale przedstawiciel rządu nie dawał się przekonać. "Prezydent uczestniczy w polityce zagranicznej tylko w takim wymiarze, w jakim przyznaje mu to konstytucja" - argumentował Berek.

Prof. Dudka odpowiedział, że taka linia rozumowania jest "radykalna". Nie można bowiem ograniczać prezydenckich kompetencji do wymienionych w konstytucji, gdyż głowa państwa jest najwyższym przedstawicielem władzy państwowej. "Jak prezydent miałby zwracać się do premiera w sprawie udziału w szczycie? A czy decyzja premiera miałaby charakter polecenia służbowego?" - pytał ironicznie.

Sędziowie po rundzie pytań zdecydowali o odroczeniu rozprawy. Prezydent uzupełnił wniosek o kolejne ekspertyzy i Trybunał dał sobie czas na zapoznanie z nimi. Minimum dwa tygodnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj