Dziennik Gazeta Prawana logo

Eurosocjaliści też przyjadą do Warszawy

26 kwietnia 2009, 19:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W środę, gdy w Pałacu Kultury Donald Tusk będzie witał Angelę Merkel, Silvia Berlusconiego i innych przywódców chadeckich, szef Partii Europejskich Socjalistów Poul Nyrup Rasmussen wystąpi na wspólnej konferencji z Grzegorzem Napieralskim, przewodniczącym SLD. Hasłem "Nie chcemy płacić za wasz kryzys" będą walczyć z europejskimi chadekami.

z EPL. Dlatego wezwała posiłki z zagranicy. Oprócz Rasmussena (przypadkowa zbieżność nazwisk z wybranym niedawno sekretarzem generalnym NATO) do Warszawy wybiera się też szef socjalistycznej frakcji w parlamencie Europejskim Martin Schulz.

>>>PiS doniesie na PO do prokuratury

przekonuje ważny polityk SLD. Dodaje, że liderzy europejskich socjalistów mogą się stać dla polskich mediów ważnym odniesieniem i kontrą do kongresu chadeków. "" - cieszy się nasz rozmówca.

>>>Związkowcy wygwiżdżą liderów Europy

Co na to Platforma? Wizja takiego pojedynku raczej jej nie przeraża. "" - komentuje z przekąsem rzecznik rządu Paweł Graś.

Rasmussen, Schulz i inni przedstawiciele PES chcą w Warszawie walczyć z programem gospodarczym EPL. "Chadeckie partie i rządy zapomniały o edukacji, o ratowaniu miejsc pracy, zamiast tego wolą pomagać bankom i instytucjom finansowym. My nie możemy się na to zgodzić" - mówi nam jedna z osób odpowiedzialnych za wizytę liderów PES w Polsce. To także świetna okazja dla liderów SLD do załatwiania swoich interesów i starcia na polskim podwórku z Platformą. " - przekonuje rzecznik sojuszu Tomasz Kalita. Dlatego politycy SLD chcą także być widoczni w czasie protestów organizowanych przy okazji kongresu EPL przez związki zawodowe.

Na tym jednak nie koniec. Poza wspólną konferencją Rasmussena i liderów SLD lewica będzie na ulicach Warszawy rozdawać ulotki. "Będziemy osobiście i bezpośrednio przekonywać warszawiaków, że to europejska prawica odpowiada za kryzys gospodarczy" - zapowiada jeden z polityków SLD.

Jednak uważna lektura lewicowej ulotki może zaskakiwać. Choć wydrukowano ją po to, by walczyć z europejską partią ludową, której przedstawicielką w Polsce jest PO, to bezpośredniego uderzenia w partię Tuska w niej nie znajdziemy. Jest za to atak na Prawo i Sprawiedliwość. Dlaczego? Bo zdaniem działaczy SLD to partia w Europie bez znaczenia. " Głosy oddane na inne partie tu w kraju będą stracone" - tłumaczy szef SLD Grzegorz Napieralski.

Cały materiał w poniedziałkowym wydaniu DZIENNIKA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj