Na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu szef rządu nawiązał do swojej z Gdańska do Krakowa.
"Prezydent Rzeczypospolitej ma oczywiście wolny wybór, pełne prawo, tak uczestniczyć w uroczystościach, jak uważa za stosowne. Ja oczywiście przewidywałem i . Oczywiście formalne zaproszenie z zapisem <Pan prezydent Lech Kaczyński> też zostanie doręczone" - zapowiedział Tusk.
>>> Tusk jednak będzie świętował w Gdańsku
"Przez ostatnie trzy, cztery lata " - mówił premier. Jego zdaniem ta debata nabrała szczególnie ostrego wymiaru teraz, w przeddzień rocznicy 4 czerwca.
Jak jednak podkreślił Donald Tusk, "nie ma sensu spór Polaków o to, czyje to jest święto, nie ma sensu demonstrowanie agresji, złości, frustracji przy okazji tego święta, bo akurat to ".
>>> "Tusk odwrócił się plecami do społeczeństwa"
Premier mówił, że "4 czerwca Polacy zdecydowali, że , nie będzie decydowało to, kto silniejszy, kto ma więcej pałek, kamieni, petard".
"4 czerwca Polacy zdecydowali tak, jak cała nowoczesna Europa, cała nowoczesna cywilizacja, że " - zaznaczył szef rządu.
Tusk zapowiedział też, że jest gotowy do debaty ze związkowcami na temat sytuacji w stoczniach. "Trzeba dogadać szczegóły techniczne i " - powiedział. Według premiera do debaty dojdzie w Gdańsku i będzie ona relacjonowana przez media.
>>> Stoczniowcy wyciągają rękę do Tuska
"Przygotowujemy stoczniom szansę na produkcję statków, znajdujemy inwestorów. , aby znaleźć instytucje, ludzi, kraje, pieniądze, które są zainteresowane, aby inwestować w polski przemysł" - mówił Tusk.
Jak dodał, , tylko w czasie ciężkiej pracy, aby realnie ratować miejsca pracy stoczniowców".
>>> Skiba: Stoczniowcy są na pasku PiS