Dziennik Gazeta Prawana logo

Farfał czy rada nadzorcza? Kto miał rację

4 lipca 2009, 08:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Farfał czy rada nadzorcza? Kto miał rację
Inne
Tylko sąd może rostrzygnąć, czy rację miał prezes Farfał, czy rada nadzorcza TVP. Jej zbuntowani członkowie zawiesili prezesa w pełnieniu funkcji. Na jego miejsce powołali Sławomira Siwka. Farfał decyzją rady się nie przejął. Dlaczego? Wcześniej rozwiązał ją minister skarbu Aleksander Grad. Teraz na Woronicza rządzi więc dwóch zwalczających się prezesów.

Za mózg całej operacji, która dała władzę na Woronicza Piotrowi Farfałowi, uchodził Roman Giertych. W słowach był bardzo oszczędny. Wskazał, że argumenty nowej rady są absurdalne. - ironizuje Giertych. Jednak według informacji DZIENNIKA były wicepremier jeszcze w czwartek próbował rozbić sojusz PiS z Tomaszem Borysiukiem.

Właśnie w czwartek doszło do ostatniego spotkania przedstawicieli trzech sił reprezentowanych w KRRiT i radzie nadzorczej. Z ramienia dawnej Samoobrony w rozmowie brał udział Bolesław Borysiuk, który w wyborach startował z list Libertasu. To ojciec Tomasza Borysiuka, członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Trzecią siłą był Roman Giertych. Giertych zaprzecza, że brał udział w takim i podobnych spotkaniach. Ale pozostali twierdzą, że było inaczej.

Po co doszło do tego spotkania? - twierdzi nasz rozmówca z kręgów LPR. Opowiada, że odrzucił tę, nie pierwszą już, próbę trójporozumienia i powrotu do stanu rzeczy sprzed siedmiu miesięcy, gdy stanowisko stracił prezes Andrzej Urbański.

Pierwszy raz od tego czasu przedstawiciel PiS mógł rozmawiać z pozycji siły. - twierdzi nasz informator z LPR. Dodaje, że były wicepremier wyśmiał tę ofertę. Dlaczego? "Bo to my rządzimy w TVP, a właścicielem jest minister skarbu, który nie chce tam znów wpuścić szkodników z PiS. Nie ma tu więc miejsca na nowe sojusze wymyślone przez Jarosława Kaczyńskiego" - mówi.

>>>Farfał wyrzuca z anteny znaną publicystkę

Giertych nie dał się przekonać. - relacjonuje nasz rozmówca z PiS. Według niego Giertych groził dogadującym się stronom, że minister nie pozwoli na podjęcie żadnej decyzji radzie nadzorczej.

Sławomir Siwek reprezentujący PiS w zarządzie TVP mówi wprost - "Z tego, co wiem, , jeżeli chodzi o sojusz PO z LPR w obronie Farfała. I jest to dla mnie zaskakujące".

Resort skarbu nie komentuje tych zarzutów.

Kto ma rację w tej wojnie? Część rady, która dokonała przewrotu w telewizji publicznej, powoływała się wczoraj na opinię prof. Stanisława Sołtysińskiego, wybitnego specjalisty od prawa handlowego, autora kodeksu spółek handlowych. - uważa Krzysztof Czabański. Jednak nie wszyscy prawnicy są tego samego zdania. "Kadencja rady skończyła się z w momencie, gdy minister Grad zakończył walne zgromadzenie. Zasada jest taka, że kadencja starej rady nie może nakładać się z nową, więc o żadnej północy nie może być mowy. Rada nie miała już prawa podejmować żadnych decyzji" - uważa prof. Marek Michalski, kierownik katedry prawa gospodarczego prywatnego na Wydziale Prawa i Administracji UKSW. Jego zdaniem spór rozstrzygnie tylko sąd rejestrowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj