, który miał ujednolicić dotychczasowe ordynacje, . Nadzwyczajna sejmowa komisja pracująca nad nim stwierdziła wczoraj, że nie ma szans na to, by dopracować go do końca tego roku. "Tak ważnego dokumentu nie można przygotowywać w pośpiechu, bo istniałoby ryzyko wyprodukowania " - mówi nam Zbigniew Girzyński z PiS. Szef komisji Waldy Dzikowski z PO dodaje, że kodeks, który ma (sejmową, senacką, prezydencką, samorządową i do Parlamentu Europejskiego), to "operacja skomplikowana". "Tu trzeba wręcz zegarmistrzowskiej precyzji" - podkreśla Dzikowski.
>>>Przekręty grożą kampanii prezydenckiej
Szef komisji zamierza jednak jeszcze i zdążyli na czas. Nie ma jednak wsparcia nawet własnego koalicjanta. "To nierealne, tego po prostu nie da się zrobić. Nad kodeksem będziemy pracować " - zapowiada Eugeniusz Kłopotek z PSL. To on przekonał wczoraj komisję do tego, by z uchwalaniem nowego prawa się nie spieszyć.
Po wejściu w życie kodeksu : zaczynałyby się i kończyły o tej samej porze. Tak samo wyglądałoby też prowadzenie kampanii i zdobywanie na nią funduszy. Ale jedna z najważniejszych zmian to . A to kość niezgody w koalicji. Już raz ludowcy ją storpedowali. "Nie ma szans, by to rozwiązanie weszło w życie " - mówi twardo Kłopotek.
"Nam na pewno nie jest to na rękę, a i weto prezydenta w tej sprawie wydaje się być pewne" - mówi jeden z polityków PiS.
czytaj dalej
Szybkiego tempa prac próbował bronić tylko Witold Gintowt-Dziewałtowski z SLD. Ale nie widzę jakiegoś szczególnego entuzjazmu w koalicji rządowej do pilnego wprowadzania tego prawa" - mówi nam polityk Lewicy. A inny z członków komisji przyznaje: opóźnienie to efekt tego, że .
Zdaniem eksperta Fundacji Batorego Andrzeja Sawickiego, który uczestniczy w obradach komisji, to rzeczywiście rozbija projekt. "W obecnym parlamencie podnosząc tego typu propozycje, " - podkreśla.
Wybory samorządowe w jednomandatowych okręgach były . "Słowa dotrzymamy, proszę nam dać jeszcze trochę czasu" - obiecuje Dzikowski. Pytany, jak chce tego dokonać, odpowiada krótko: "Kropla drąży skałę".
Na razie taka ordynacja może być stosowana w wyborach samorządowych . Zamiast głosować na partyjne listy, oddaje się głos .
Komisja postanowiła jednak wprowadzić możliwość . Sprawa ułatwień wyborczych dla osób niepełnosprawnych, a także kwestie dotyczące finansowania kampanii, w tym zakaz zbiórek publicznych w kampanii prezydenckiej, będą rozstrzygane oddzielnie, poza kodeksem wyborczy. Dzięki temu mogłyby wejść w życie jeszcze przed przyszłorocznymi wyborami. "Dobrze, że komisja przyjęła naszą argumentację i przepisy zwiększające przejrzystość finansowania kampanii będą uchwalone jeszcze w tym roku" - cieszy się Sawicki.