Szłapka, na uwagę, że klucz do rozwiązania sprawy protestu rolników leży także w Brukseli powiedział, że problem jest "trudny i poważny, zostawiony przez poprzedników". - I on w Polsce składa się z dwóch elementów: jeden to jest liberalizacja handlu z Ukrainą, która została wprowadzona dwa lata temu. To była wspólna decyzja państw członkowskich, KE, czyli także poprzedniego rządu, która została już bez żadnych warunków wstępnych ani negocjacji przedłużona rok temu. Teraz ta decyzja została przy polskim sprzeciwie przedłużona, ale poprzez polskie bardzo twarde stanowisko jednak w znaczący sposób zmieniona - powiedział.

Reklama

"To będą trudne rozmowy"

Podkreślił, że rząd, w tym premier i minister rolnictwa prowadzą "szereg rozległych działań" w tym rozmowy w UE, z KE i z ukraińskimi partnerami. Ocenił, że to trudne rozmowy. Podkreślił, że Polska będzie Ukrainie pomagać w kwestiach zbrojeniowych, dostaw broni, ale będzie też właśnie interesy, o które musi zabiegać.

Szłapkę pytano, czy w UE jest refleksja, że rolniczych protestów nie da się łatwo przeczekać i trzeba będzie w jakiś sposób wyjść naprzeciw rolnikom. Minister podkreślił, że postulaty, które rolnicy mają, są dostrzegane.

To, co jest wyraźne, to znaczy większość państw europejskich widzi, że to w takim formule po prostu nie pojedzie i będzie rozmowa. Dlatego my jakby tutaj bardzo mocno oczekujemy jednak dużej elastyczności. To był błąd, błąd i komisarza ds. rolnictwa, Janusza Wojciechowskiego i poprzedniego rządu. Zielony Ład jest taki, jak go wynegocjował poprzedni rząd. Teraz go trzeba niestety zmieniać - zaznaczył.

Protest rolników w Warszawie

We wtorek w Warszawie odbyły się protesty rolników. Postulaty polskich rolników to odstąpienie od przepisów Zielonego Ładu, uszczelnienie granic przed napływem produktów rolno-spożywczych spoza UE, oraz także obrona hodowli zwierzęcej w Polsce. Według organizatorów, w proteście wzięło udział około 50 000 uczestników.

Reklama

Szłapka był też pytany o to, kiedy Polska otrzyma środki z KPO.

Pierwsze pieniądze powinny trafić do Polski w kwietniu, mówię o KPO. To są przede wszystkim pieniądze na taką fundamentalną modernizację, czyli program Czyste powietrze, termomodernizację budynków, tego typu rzeczy. To będzie prawie 7 mld euro - powiedział minister.