Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawa Pegasusa. Kamiński i Wąsik przerywają milczenie

13 marca 2024, 15:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik/X.com
"Nie była to broń ani przeciwko opozycji, ani przeciwko partii rządzącej" - zapewniali na specjalnej konferencji prasowej były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik i były szefem MSWiA Mariusz Kamiński. Politycy Prawa i Sprawiedliwości podali statystyki oraz katalog przestępstw, przy których sięgano po Pegasusa.

Od kilku lat jesteśmy obiektem polityczno-medialnej kampanii oszczerstw, inspirowanej przez obecnie rządzących. W tej kampanii bierze udział osobiście premier Donald Tusk - mówił na początku konferencji Mariusz Kamiński. Jego zdaniem jest to atak na służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa oraz na Prawo i Sprawiedliwość. - Celem tej kampanii było wywołanie fałszywego przeświadczenia w opinii publicznej, że w Polsce mamy do czynienia z głęboką patologią, masowym, nielegalnym inwigilowaniem obywateli - przekonywał polityk.

Lista osób inwigilowanych Pegasusem to wrzutki

Kamiński sugerował, że listy osób inwigilowanych Pegasusem pojawiające się w mediach to wrzutki inspirowane przez obecnie rządzących. Zwrócił uwagę, że znajdują się na nich zarówno nazwiska osób, które za czasów PiS-u były w opozycji, jak i polityków tej formacji - w tym Mateusza Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego.

Kamiński tłumaczył, że Pegasus umożliwia odczytanie wiadomości zaszyfrowanych komunikatorów. - Wszystko, co jest z tym związane, musi odbywać się w granicach prawa - zapewniał. Dodał, że każde użycie tego systemu odbywało się za zgodą prokuratury i sądu.

Dostęp do Pegasusa

Towarzyszący Kamińskiemu na konferencji Maciej Wąsik tłumaczył na konferencji zasady kontroli operacyjnej. Jak wyjaśniał, polega ona m.in. na utrwalaniu rozmów oraz pozyskiwaniu obrazów z pomieszczeń zamkniętych, a także kontroli urządzeń końcowych - laptopów, telefonów itp. Opowiadał też szczegółowo o tym, jak wyglądał zakup Pegasusa.

Wąsik przekonywał, że można - nawet po latach sprawdzić - kiedy i wobec kogo była stosowana kontrola operacyjna z wykorzystaniem Pegasusa. - Nie jest tak, że ktoś siadał do komputera i włączał kontrolę operacyjną kogokolwiek na chwilę - mówił. Dodał, że dostęp do systemu był kontrolowany.

Osoby rozpracowywane z użyciem Pegasusa

Politycy PiS-u podali też, o jakiego rodzaju przestępstwa były podejrzewane osoby, rozpracowywane z użyciem Pegasusa. Chodzi m.in. o zabójstwa, porwania dla okupu, szpiegostwo, terroryzm, wyłudzanie podatku VAT, ustawianie przetargów i pranie brudnych pieniędzy.

Wąsik fake newsem nazwał doniesienia, że to broń przeznaczona wyłącznie do walki z terroryzmem. Tak samo określił sugestie, że Pegasus służył rządowi Prawa i Sprawiedliwości do walki z opozycją. - Nie była to broń ani przeciwko opozycji, ani przeciwko partii rządzącej - zapewniał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj