Wiele nieruchomości w ostatnim czasie zostało przeszukanych przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod nadzorem prokuratury na okoliczność śledztwa w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.
Adam Bodnar został zapytany czy przeprowadzane przeszukania w domach posłów Suwerennej Polski, w tym Zbigniewa Ziobry były konieczne.
Bodnar o FS: To wierzchołek góry lodowej
Wieści o nadużyciach w Funduszu Sprawiedliwości docierały do nas od lat, m.in. alarmował o tym już NIK […] Pojawiają się chociażby zarzuty o to, że środki te służyły kampanii wyborczej. To trzeba wyjaśnić. Mam wrażenie, że to, co dzieje się dziś, to tylko wierzchołek góry lodowej - odpowiedział minister sprawiedliwości.
Polityk dodał, że "resort wydawał trzy kwartalniki naukowe, na co rocznie przeznaczał aż 1,5 mln zł".
"Jestem niezależny"
Nie szukam dowodów przeciwko byłemu szefostwu ministerstwa. Moim celem jest ustalenie, czy publiczne pieniądze trafiały tam, gdzie powinny były trafić - komentuje polityk.
Minister został zapytany, czy nie czuje presji, ze strony Donalda Tuska. Premier powierzył mi określone zadania do wykonania i je realizuję. Jestem w tym niezależny i samodzielnie podejmuję decyzje. Jak są jakieś sprawy wymagające bieżącej konsultacji, to oczywiście o tym rozmawiamy - odpowiedział Bodnar.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.