Dziennik Gazeta Prawana logo

"Kamińskiemu puszczają nerwy". Wypij: To zachowanie tylko utwierdza słuszność podejrzeń

23 kwietnia 2024, 15:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Michał Wypij, Mariusz Kamiński
"Kamińskiemu puszczają nerwy". Wypij: To zachowanie tylko utwierdzenia słuszność podejrzeń/PAP
We wtorek komisja śledcza ds. wyborów korespondencyjnych przesłuchuje Mariusza Kamińskiego, byłego szefa MSWiA. Podczas posiedzenia dochodzi do licznych spięć. "Na pytanie o trzeźwość wystarczyło zaprzeczyć. Jego zachowanie tylko utwierdza słuszność podejrzeń" - przekazał nam były poseł Porozumienia - Michał Wypij, którego zeznania zostały w pierwszych minutach przypomniane. 

We wtorek komisja śledcza ds. wyborów korespondencyjnych przesłuchuje Mariusza Kamińskiego, byłego szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Podczas posiedzenia dochodzi do licznych spięć.

Po kilkunastu minutach przesłuchania b. szef MSWiA i b. koordynator służb specjalnych wyszedł z sali w związku z pytaniami szefa komisji Dariusza Jońskiego (KO), który powołując się na zeznania b. posła Porozumienia Michała Wypija zapytał, czy Kamiński był pod wpływem substancji odurzających, czy był trzeźwy na jednym ze spotkań poświęconych organizacji wyborów prezydenckich 2020 r. 

Jak uzasadniał swoje pytanie Joński, trudno sobie wyobrazić, aby koordynator służb specjalnych "wpadał w furię", "wpadał w takie emocje" i zachowywał się "w taki sposób wobec posłów".

Sposób w jaki sformułował pan pytanie świadczy… - zaczął Kamiński. 

Dariusz Joński przerwał mu zwracając uwagę, aby odpowiedział na pytanie. Kamiński powiedział, że chce odpowiedzieć na pytanie. 

Jest pan świnią - powiedział następnie Kamiński do Jońskiego, po czym opuścił salę posiedzenia komisji.

"Po raz kolejny Kamińskiemu puszczają nerwy. Na pytanie o trzeźwość wystarczyło zaprzeczyć. Jego zachowanie tylko utwierdza słuszność podejrzeń. Pod przysięgą zeznałem całą prawdę i tylko prawdę" - przekazał nam były poseł Porozumienia - Michał Wypij. 

Kamiński opuścił salę przsłuchań

Na korytarzu Kamiński powiedział dziennikarzom, że to co mówił szef komisji śledczej "to są potworne insynuacje".  Po kilku minutach jednak wrócił na posiedzenie komisji. 

Przesłuchanie jest kontynuowane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj