W Sejmie odbędzie się dziś pierwsze czytanie projektu nowelizacji kodeksu karnego, który przygotowała inicjatywa "Contra in vitro". Przewiduje on karę do trzech lat więzienia za "doprowadzenie do zapłodnienia ludzkiej komórki jajowej poza organizmem matki" i za handel embrionami oraz od pięciu do 25 lat więzienia za eksperymenty na embrionach.

>>> Kościół mówi twarde "nie" in vitro

Głos w sprawi zabrali biskupi, którzy przypomnieli, że taki rodzaj zapłodnienia jest niedopuszczalny. W liście do posłów przewodniczący Rady ds. Rodziny Episkopatu Polski bp Kazimierz Górny napisał, że procedura in vitro jest niedopuszczalna, ponieważ każde dziecko jest osobą od momentu poczęcia. Nie może więc być przedmiotem, który można kupić", a "poczęcie dziecka metodą in vitro powoduje śmierć jego braci i sióstr w stanie embrionalnym".

Im wszystkim odpowiedział wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski. "Ja bym poszedł jeszcze dalej w zakazie in vitro. Wprowadźmy karę dożywotniego więzienia dla wszystkich dzieci poczętych tą metodą" - ironizuje wicemarszałek Sejmu z PO