Dziennik Gazeta Prawana logo

"Afera dachowa". Wyskok Dariusza Mateckiego nie dziwi polityka PiS

14 czerwca 2024, 15:46
[aktualizacja 14 czerwca 2024, 19:26]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13. posiedzenie Sejmu X kadencji
Nie tylko Dariusz Matecki. "Polski europoseł wszedł na dach PE i się zatrzasnął"/East News
Poseł Suwerennej Polski Dariusz Matecki wszedł w nocy na dach hotelu sejmowego, aby zrobić sobie zdjęcie. Okazuje się, że taki wyczyn nie dziwi polityka PiS.  "W Parlamencie Europejskim też posłowie po dachu chadzali i nikt nie robił z tego problemu. Budziło to, co najwyżej pewne wewnętrzne zaciekawienie - powiedział Karol Karski z PiS. 

Do incydentu na terenie Sejmu doszło o godzinie 3 lub 4 w nocy. Ktoś znajdował się na dachu, na którym nie powinien się znajdować- poinformował marszałek Sejmu Szymon Hołownia. 

Sprawca zamieszania szybko sam się ujawnił. To Dariusz Matecki, poseł Suwerennej Polski. "Dziennikarze do mnie wydzwaniają. Tak, byłem na dachu hotelu sejmowego zrobić sobie zdjęcie. Zdjęcie zrobiłem, wróciłem do pokoju. Pozdrawiam serdecznie" - napisał w mediach społecznościowych Dariusz Matecki.

Matecki żartował na temat całej sprawy. Z góry lepiej widać stan łamania praworządności w Polsce– stwierdził. Dopytywany, po co wchodził na dach, odpowiedział: – Żeby zrobić sobie piękne zdjęcie.

Matecki był trzeźwy? "Oczywiście"

Na pytanie, czy był trzeźwy podejmując próbę wspinaczki, odpowiadał - "oczywiście". Dziennikarze dopytywali, czy może to potwierdzić ktokolwiek, choćby Straż Marszałkowska. Matecki odpowiedział, że żadnych strażników nie widział, co akurat jest prawdopodobne, bo mało który odpowiedzialny człowiek wspina się o poranku na dach. Zrobiłem sobie zdjęcie i wróciłem do pokoju - tłumaczył zdumionym przedstawicielom mediów Matecki.

Dziennikarze Onetu zapytali Karola Karskiego, rzecznika partyjnej dyscypliny PiS, czy wobec Mateckiego partia wyciągnie konsekwencje. Poseł Matecki jest członkiem Suwerennej Polski, a nie PiS, więc nie mam wobec niego żadnej jurysdykcji - powiedział Karol Karski.

"W PE też posłowie po dachu chadzali"

Po drugie, można powiedzieć, że to jest skala problemów marszałka Hołowni, że zajmuje się chodzeniem po dachu. W Parlamencie Europejskim też posłowie po dachu chadzali i nikt nie robił z tego problemu. Budziło to, co najwyżej pewne wewnętrzne zaciekawienie, ale nikt z tego sensacji publicznej nie robił. Zresztą, ranga problemów szefa PE jest zupełnie inna - podkreśla.

Powiem więcej, pewien europoseł, Polak, wszedł na ten dach w Strasburgu, po czym się tam zatrzasnął i nie mógł wrócić. Nikt z tego afery nie robił - mówi Karski.

A wracając do posła Mateckiego. Cóż, rozumiałbym aferę, gdyby ten dach był spadzisty i można byłoby z niego spaść, ale przy Wiejskiej nic takiego nie ma miejsca. Na dach można się dostać, jest wejście, można, jak poseł Matecki, zejść. I tyle. Powtórzę, ta "afera dachowa" pokazuje rangę problemów, z jakimi zmaga się marszałek Sejmu, druga osoba w państwie  - podsumował Karski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj