Dziennik Gazeta Prawana logo

Leszczyna nie gryzie się w język. "PiS przestał być świętą krową"

29 sierpnia 2024, 09:39
[aktualizacja 29 sierpnia 2024, 15:05]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Leszczyna nie gryzie się w język. "PiS przestał być świętą krową"
Leszczyna nie gryzie się w język. "PiS przestał być świętą krową"/Agencja Wyborcza.pl
- Czy PiS jest świętą krową? Nie, przestał być świętą krową – powiedziała Izabela Leszczyna. Szefowa resortu zdrowia nawiązała tym samym do PKW, która ma podjąć ostateczną decyzję dotyczącą sprawozdania finansowego komitetu PiS z wyborów parlamentarnych. 

PKW zdecyduje ws. PiS-u

W czwartek 29 sierpnia Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) ma podjąć ostateczną decyzję dotyczącą sprawozdania finansowego komitetu Prawa i Sprawiedliwości (PiS) z wyborów parlamentarnych. Posiedzenie PKW ws. sprawozdania finansowego komitetu partii było dwukrotnie odraczane. 

- My do PKW niczego nie przekazywaliśmy, ponieważ w Ministerstwie Zdrowia mechanizm wykorzystywania publicznych środków na kampanię posłów PiS-u był bardziej zakamuflowany. To znaczy posłowie nawet ze swoimi wizerunkami rozdawali wielkie czeki na czasem setki milionów złotych na przykład szpitalom – powiedziała Izabela Leszczyna w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24. 

Dodała, że złożyła już kilka zawiadomień do prokuratury, które są wynikiem jej wewnętrznych audytów oraz audytu administracji skarbowej. - Mówię o wydanych grubych milionach, więc zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa to jest oczywiście pan Cieszyński i lekką ręką przekazane miliony na respiratory, ale to jest także zawiadomienie dotyczące pilotażu Krajowej Sieci Onkologicznej, to kosztowało 130 milionów złotych – podkreśliła. 

Leszczyna o odebraniu PiS-owi subwencji. "Jedyna szansa"

W lipcu Krajowe Biuro Wyborcze wydało opinię, w której podkreśliło, że "działania podmiotów innych niż komitety wyborcze nie podlegają kontroli ani ocenie dokonywanej przez PKW, a ich analiza służyć może jedynie ustaleniu stanu faktycznego". 

Według Leszczyny "to, co mówi Krajowe Biuro Wyborcze jest kompletnie nieprawdziwe". - Jako kandydatka na posłankę kilka razy, jak zawiesiłam plakat na słupie, którego mój komitet nie opłacił, to dostawałam telefon: bardzo proszę, zdejmij to natychmiast, bo dostaniemy karę. Po to jest właśnie komitet wyborczy, który absolutnie pilnuje wszystkiego, bo się wszyscy bardzo boją – stwierdziła.

Ministra zdrowia przypomniała, że w 2019 roku Jarosław Kaczyński napisał list do Zbigniewa Ziobry, w którym zwrócił się o "natychmiastowe zakazanie kandydatom Solidarnej Polski korzystania z Funduszu Sprawiedliwości w trakcie kampanii wyborczej" - Przecież oni to wszystko wiedzieli. To jest ogromny przekręt, obrzydliwa sprawa, absolutnie złamanie zasad demokracji – zaznaczyła. - PiS powinien ponieść karę, im powinni odebrać całą subwencję – przekonywała.

Według Leszczyny odebranie PiS-owi subwencji "to jedyna szansa, żeby politycy wszystkich opcji zrozumieli, że publiczny grosz jest święty". - PSL-owi też odebrano kiedyś subwencję, pamiętam, bo wtedy byłam w Ministerstwie Finansów. Nowoczesnej też cięto, Polsce 2050 też cięto. O czym my mówimy? Czy PiS jest świętą krową? Nie, przestał być świętą krową – dodała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj