Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziwny przetarg kancelarii Tuska

25 września 2009, 21:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kancelaria Donalda Tuska ogłosiła przetarg na sprzątanie siedziby premiera. Zaznaczyła, że wygra firma, której sprzątaczki mają certyfikaty ABW, upoważniające do oglądania tajnych dokumentów. Mariusz Błaszczak, szef kancelarii za rządów PiS mówi, że to absurd. "Chyba, że chodzi o złe intencje" - dodaje.

Kancelaria premiera - a ściślej jej centrum obsługi - tak dobrała kryteria wyboru firmy sprzątającej, że nawet średniemu przedsiębiorstwu trudno będzie im sprostać. W warunkach dotyczących zamówienia zastrzeżono, iż wykonawca musi dysponować " wydanym przez krajowe władze bezpieczeństwa, upoważniającym do dostępu do informacji niejawnych, stanowiących tajemnicę państwową -

>>>Afera wokół prywatyzacji Enei

Dziennik.pl ustalił, że wynajęci na zewnątrz do sprzątania budynków administracji państwowej pracownicy czasami starają się o certyfikaty bezpieczeństwa. Jednak Mariusz Błaszczak, szef kancelarii na Ujazdowskich za rządów PiS mówi, że żądanie certyfikatów dostępu do dokumentów tajnych to przesada. " Przecież sprzątaczki mogą być co najwyżej proszone o usługi w pomieszczeniach, gdzie są dokumenty

>>>Sawicka idzie pod sąd za korupcję

Kancelaria raczej nie poszukuje małej firmy. Specyfikacja zamówienia przewiduje, że wygrana firma musi udowodnić, iż realizowała w ostatnich trzech latach duże przedsięwzięcia. Wykonawca musi udowodnić, Dodatkowo musi być ubezpieczony na kwotę 300 tysięcy złotych.

>>>Afery senatora Misiaka nie było

"W imię ograniczania kosztów rozpisuje się przetarg, w którym może wygrać niewiele firm działających na polskim rynku. A więc to jest działanie zupełnie nieracjonalne. - powiedział Błaszczak.

>>>Tusk woli kaszankę, a Schetyna kawior

Poseł przypomniał przy okazji, że w której przechowywane są wszystkie tajne dokumenty. Pokój powinien być zawsze zamknięty, a przechowywane w nim dokumenty zaplombowane.

Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział dziennikowi.pl, że Obiecał, że na pewno się jej przyjrzy". "Ale dopiero, gdy wrócę z wakacji, czyli we wtorek" – powiedział Graś.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj