Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef CBA usłyszy dziś zarzuty

6 października 2009, 06:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mariusz Kamiński, szef CBA, usłyszy dzisiaj zarzuty nadużycia władzy. Ich lista jest długa, m.in.: przekroczenie uprawnień, próba wyłudzenia korzyści majątkowej przez powołanie się na wpływy i używanie podrobionego dokumentu. Kamiński stawi się w prokuraturze i nie będzie unikał przesłuchania w charakterze podejrzanego.

Jak ustaliliśmy, decyzja o kształcie zarzutów dla Kamińskiego zapadła 25 sierpnia. Trzynaście dni po tym, jak szef CBA poinformował premiera o aferze hazardowej. . Według naszych rozmówców rzeszowski oskarżyciel wraz ze swoimi przełożonymi cyzelował treść zarzutów, które dzisiaj usłyszy szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Prowadzący śledztwo jest bardzo oszczędny w słowach. "Nie jestem upoważniony, by mówić o czynnościach, w jakich biorę udział" - powiedział nam tylko Olewiński.

Zgodzili się powtórzyć te informacje na wypadek procesu sądowego. Na stronie internetowej premiera ujawniono treść notatki ze spotkania Kamińskiego z Donaldem Tuskiem. Wynika z niej, że , by przedstawił Kamińskiemu zarzuty. Premier dopytywał się szefa CBA, co było powodem tych nacisków. Zdaniem Kamińskiego to odpowiedź polityków PO na aferę hazardową, którą rozpracowywało CBA.

Na notatkę odpowiedział prokurator Olewiński. Twierdził, że owszem rozmawiał na temat śledztwa z szefami Prokuratury Krajowej, ale dawno, latem 2008 roku.

Z szefem Prokuratury Krajowej Edwardem Zalewskim nie udało nam się wczoraj porozmawiać. "A skąd wiadomo, że Olewiński był w ogóle w sierpniu w Prokuraturze Krajowej? Ja nie jestem tego pewien". Czego dotyczą zarzuty, które usłyszy dziś Kamiński?

Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie od sierpnia 2007 roku sprawdzała, czy CBA mogło legalnie przygotować specjalną operację. Miała odkryć, kto w ówczesnym Ministerstwie Rolnictwa miał wziąć łapówkę za „załatwienie” przekwalifikowania gruntów rolnych.

którzy chcą odrolnić grunty pod Mrągowem. W tym celu spreparowali dokumenty potwierdzające istnienie tych nieruchomości.

Pośrednictwo w załatwieniu sprawy ofiarowali biznesmeni Piotr Ryba i Andrzej K. Tropy prowadziły do Andrzeja Leppera, ówczesnego wicepremiera i szefa resortu rolnictwa. Ale tuż przed przekazaniem łapówki Piotr Ryba i Andrzej K. wycofali się z "interesu".

Niedawno sąd na podstawie dowodów zebranych przez CBA skazał Rybę i Andrzeja K. Mimo to rzeszowska prokuratura uznała, że CBA w tej sprawie działało nielegalnie. Dlaczego?

Zdaniem prokuratorów Biuro nie mogło spreparować dokumentów wójta gminy Mrągowo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj