Podczas sobotniej konferencji prasowej w Nysie minister Tomasz Siemoniak - koordynator służb specjalnych - został poproszony o odniesienie się do doniesień na temat przejęcia mieszkania seniora przez kandydującego na prezydenta Karola Nawrockiego.
Siemoniak: Nawrocki jest moralnie zdyskwalifikowany
Te wszystkie fakty, które dotarły do opinii publicznej i które nie znajdują zaprzeczenia, dyskwalifikują tak naprawdę tego kandydata. W takim względzie moralnym. Kwestie prawne pewnie będą przedmiotem rozważań i działań różnych instytucji. (...) Myślę, że to jest też szczególnie oburzające, jeżeli ktoś jakoś tam wykorzystuje swoją pozycję. (...) Pod tym względem niech to ludzie, opinia publiczna ocenia. Natomiast to, z czym mamy do czynienia od tygodnia, kiedy dziennikarze odkryli te fakty - zaprzeczenia, kręcenie, kłamstwa z wtorku, okazują się kompletnie nagie już w piątek dzięki pracy dziennikarzy - powiedział Siemoniak.
Odnosząc się do sugestii części mediów i polityków, jakoby sprawa mieszkania Nawrockiego, które przejął od przebywającego obecnie w DPS pana Jerzego, została ujawniona przy udziale służb specjalnych, Siemoniak określił te doniesienia jako "absurdalne".
"Nie mają pojęcia co nadzorowali przez 8 lat'
Odrzucam te oskarżenia. Te dokumenty, które pojawiły się w przestrzeni publicznej absolutnie nie pochodzą ze służb specjalnych i najmłodszy pracownik służb specjalnych wie o tym, że tak nie wyglądają dokumenty. Tak nie są archiwizowane. Dziwię się bardzo, że niedawni ministrowie, wiceministrowie od służb specjalnych tego rodzaju kłamstwa powielają. Widać, że nie mają pojęcia co nadzorowali przez 8 lat - powiedział koordynator służb specjalnych.
Minister odniósł się także do problemu zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom medycznym, którzy w ostatnich dniach byli ofiarami brutalnych ataków. Jak poinformował, policjanci zostali zobligowani do priorytetowego traktowania wszystkich doniesień dotyczących zagrożenia personelu medycznego. Od kilku tygodni policja prowadzi szkolenia ratowników pod kątem technik samoobrony oraz zasad postępowania z osobami agresywnymi.
Siemoniak o atakach na personel medyczny
Wspólnie ze środowiskiem medycznym i podmiotami prowadzącymi placówki ochrony zdrowia, opracowywane są procedury mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa wszystkim osobom przebywającym na ich terenie.
Zrobimy wszystko, żeby każdy lekarz, każda pielęgniarka, każdy członek personelu medycznego i każdy pacjent w tych placówkach czuł się bezpieczny - podkreślił Siemoniak.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.