Dziennik Gazeta Prawana logo

Kontrowersyjne słowa Dudy. Politycy KO alarmują o "nawoływaniu do zabójstwa"

10 lipca 2025, 10:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrzej Duda
Andrzej Duda/shutterstock
Słowa prezydenta Andrzeja Dudy w wywiadzie na temat polskiego wymiaru sprawiedliwości wywołały burzę. Prezydent przywołał opinię o "wieszaniu za zdradę", co natychmiast spotkało się z ostrą reakcją polityków Koalicji Obywatelskiej. Oskarżają oni prezydenta o "nawoływanie do zbrodni" i ostrzegają przed eskalacją nastrojów.

Prezydent Andrzej Duda udzielił wywiadu dla "Otwartej Konserwy", "Nowego Ładu" i Klubu Jagiellońskiego, w którym ostro skrytykował polski wymiar sprawiedliwości oraz środowisko sędziowskie. Prezydent zagroził, że "trzeba będzie wszystkich tych ludzi wyrzucić ze stanu sędziowskiego, bez prawa do stanu spoczynku".

Największe oburzenie wywołały jego słowa, w których przytoczył zasłyszaną opinię: Wie pan, dlaczego w Polsce jest tyle zdrady i warcholstwa bezczelnego? Ponieważ dawno nikogo nie powieszono za zdradę. Prezydent dodał, że choć to "straszne", to "w tych słowach jest prawda". Te wypowiedzi natychmiast zbulwersowały polityków Koalicji Obywatelskiej i wielu internautów.

Politycy Koalicji Obywatelskiej oskarżają o "nawoływanie do zbrodni"

Reakcje polityków KO były natychmiastowe i bardzo ostre. Roman Giertych ocenił, że słowa prezydenta to "przesunięcie kolejnej granicy w debacie publicznej" i mogą "skończyć się jakimś zabójstwem politycznym, bo do tego w swej istocie zmierzają". Stwierdził wprost, że są to "nawoływania do zbrodni". Giertych skrytykował również prokuraturę za brak reakcji na podobne incydenty w przeszłości i zaapelował o "zaprzestanie taryfy ulgowej dla pisowców".

Senatorka Barbara Zdrojewska nazwała wypowiedź prezydenta "strasznymi słowami" i zapytała, czy Duda "musiał o sobie przypomnieć na koniec tej żałosnej prezydentury?".

Niektórzy politycy KO zareagowali kpiną. Europoseł Łukasz Kohut określił prezydenta mianem "Andrzeja Dyzmy III RP", a europoseł Bartosz Arłukowicz w ironiczny sposób porównał prezydenta do aktora filmowego, sugerując, że ma "fascynującą mimikę".

Krzysztof Brejza stwierdził, że prezydent Andrzej Duda "potrzebuje terapii i być może farmakoterapii", sugerując analizę jego mimiki bez dźwięku.

Reakcja Prawa i Sprawiedliwości

Na krytykę ze strony polityków KO odpowiedziała m.in. Monika Pawłowska z Prawa i Sprawiedliwości. Posłanka skrytykowała wpis europarlamentarzysty Brejzy, stwierdzając, że "tak durnych wpisów o urzędującym Prezydencie po prostu nie wypada pisać". Dodała, że liczy, iż "dosięgnie kiedyś pana sprawiedliwość za tę pogardę, którą pan niejednokrotnie okazywał swoją postawą".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj