Zbigniew Chlebowski, który w związku z aferą hazardową stracił m.in. stanowisko szefa klubu, w spocie PiS występuje jako automat do gry. W jego okularach pojawiają się symbole i napisy: logo Platformy Obywatelskiej i słowa "Grześ", "Miro", a także znany graczom "Bar".

Najpierw za drążek ciągnie Grzegorz Schetyna, któremu za trzecim razem udaje się wylosować "Grzesia" i logo PO. W nagrodę automat wydaje mu kilka monet. Ale Donald Tusk, który pojawia się tuż za nim, trafia podwójne logo PO. I za to dostaje wielki worek monet. Gdy zadowolony odchodzi żegna go smutny wzrok Schetyny.

Całość, nazwana "Hot spot Platformy, czyli jednoręki bandyta", kończy się hasłem "Cuda się skończyły" i złowieszczym śmiechem.