Karpiniuk powiedział, że . "To, że rezygnuję, ustaliłem na początku tygodnia, po rozmowach z Grzegorzem Schetyną (szefem klubu PO) i Andrzejem Czumą. Ustaliliśmy, że rezygnuję z przewodniczenia komisji i jednocześnie z pracy w niej" - dodał. Spodziewa się, że ze względu na procedury sejmowe (członków komisji odwołuje i powołuje Sejm) . Do tego czasu Karpiniuk będzie prowadził komisję śledczą ds. nacisków.
Karpiniuk dodał, że jest niewykluczone, iż będzie członkiem . "Jestem kandydatem mocno rozważanym, ale chcę na ten temat rozmawiać z przewodniczącym klubu PO" - zaznaczył. Wczoraj po posiedzeniu klubu Platformy Schetyna poinformował dziennikarzy, że PO rekomenduje do tzw. komisji hazardowej: .
Również wczoraj Schetyna poinformował, że w komisji naciskowej Karpiniuka zastąpi Czuma. , zrezygnował z tej funkcji, gdy premier Donald Tusk zaproponował mu objęcie resortu sprawiedliwości. Wówczas stanowisko w komisji objął Karpiniuk. Przeciwko temu, aby Czuma ponownie kierował komisją naciskową, są posłowie opozycji.
"Nie powinien zasiadać w komisji śledczej. . Był przełożonym wszystkich prokuratorów, którzy prowadzili sprawy będące przedmiotem badania komisji. Mógł na nie wpływać" - ocenił Arkadiusz Mularczyk (PiS).
Podobnego zdania jest Krzysztof Matyjaszczyk (Lewica). "Andrzej Czuma nie może być członkiem sejmowej komisji śledczej ds. nacisków. ć" - podkreślił poseł Lewicy. Z kolei zdaniem Karpiniuka nie ma żadnych przeszkód, aby Czuma został ponownie szefem komisji.
Czuma pojawił się na chwilę na czwartkowym posiedzeniu komisji ds. nacisków. ", aby objąć komisję naciskową. Będzie zgłoszony wniosek o zmiany w składzie komisji" - powiedział dziennikarzom Czuma.
Odniósł się także do argumentów posłów opozycji, że nie może być przewodniczącym komisji po tym, jak zdecydował się kierować Ministerstwem Sprawiedliwości. "Treść uchwały powołującej komisję śledczą jest jasna. Są w niej wymienione daty, które interesują komisję. Byłem prokuratorem generalnym grubo po tym czasie" - podkreślił. "" - dodał.