Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent i hazard? To śmieszne

21 października 2009, 15:25
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
To próba odwrócenia uwagi od afery hazardowej - tak Kancelaria Prezydenta komentuje publikację "Polityki", która napisała, że sopocka kancelaria prawna w latach 90., gdy współpracował z nią Lech Kaczyński, reprezentowała potentata na rynku automatów do gier hazardowych. "To żenujące i śmieszne" - uważa Władysław Stasiak.

"To jest jakaś zadziwiająca historia, dlatego że pan prezydent nigdy nie był wspólnikiem w tej kancelarii prawnej, a w latach 1996-1998 opracował dla niej kilka, około 10, opinii w zakresie prawa pracy" - powiedział szef prezydenckiej kancelarii Władysław Stasiak.

a kancelaria była prowadzona przez osoby z Wydziału Prawa Uniwersytetu Gdańskiego, na którym prezydent pracował w tym czasie, jako wykładowca akademicki.

że ze sprawy wykonania kilku opinii próbuje się budować całą hipotezę, całą historię odwrócenia uwagi od afery hazardowej. - ocenił Stasiak.

"Równie dobrze można by zarzucić komuś, kto przechodził kiedyś obok banku, a kilka dni wcześniej dokonano by tam napadu, że ma związki z rabusiami. - powiedział Stasiak.

W specjalnym oświadczeniu Kancelaria Prezydenta ocenia, że próba łączenia Lecha Kaczyńskiego z opisywaną przez tygodnik działalnością kancelarii, której nigdy nie był ani współwłaścicielem, ani nawet pracownikiem, jest bardzo poważnym nadużyciem i nie znajduje oparcia w faktach.

- napisano w oświadczeniu prezydenckiej kancelarii.

"Polityka" opublikowała w najnowszym wydaniu, również na stronach internetowych tygodnika, artykuł pt. "Prawnicy jednorękich bandytów".

Autorka Bianka Mikołajewska pisze m.in., że to, iż być może jest jednym z powodów, "dla których PiS tak niechętnie odnosi się do pomysłu, aby powoływana właśnie w Sejmie komisja śledcza w sprawie afery hazardowej badała losy tej branży na wiele lat wstecz".

"Sopocka kancelaria, która jest znana z bliskich związków z prezydentem reprezentowała interesy biznesu automatowego od 1997. A więc Przypomnienie tych faktów przed kamerami w trakcie obrad komisji śledczej byłoby dla PiS-u co najmniej niewygodne" - czytamy w "Polityce".

W 1997 r. - pisze "Polityka" - - została która wynajmowała właścicielom barów, stacji benzynowych itp., ściągnięte z zagranicy automaty do gier wycofane z użytku w Europie Zachodniej.

Ówczesne przepisy rozróżniały dwa rodzaje automatów do gier: zręcznościowe i losowe (hazardowe). Eksploatowanie tych pierwszych - pisze tygodnik - nie było wówczas uznawane za działalność hazardową, nie wymagało zezwolenia ministra finansów i ich właściciele nie musieli płacić wysokich podatków. Nie były też jednak atrakcyjne dla hazardzistów, bo nie wypłacały nagród.

Dlatego - pisze "Polityka" - losowe, ale "chwytając się rozmaitych sztuczek" dowodzili, że są to automaty zręcznościowe. Do tego zadania, pisze tygodnik, firma MFGP wynajęła w 1997 r. sopocką kancelarię.

W lutym 1998 r. - według tygodnika - i poinformował o tym resort finansów. Jednak miesiąc później podsekretarz stanu w MF Jan Wojcieszczuk - na podstawie ekspertyz z Wojskowej Akademii Technicznej, dostarczonych przez Andrzeja Zwarę - "wydał opinię, że gry prowadzone na automatach MFGP nie są grami losowymi".

"Polityka" pisze, że gdy "wokół jednorękich bandytów zrobiło się gorąco" resort zmienił zdanie, a Zwara zaskarżył wówczas decyzję MF do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA przyznał jednak rację ministerstwu. Wkrótce potem - pisze tygodnik - właściciel MFGP holenderski biznesmen Anthonius Kuys odsprzedał swoje udziały w tej firmie i założył inną spółkę automatową, która działa do dziś.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj