Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie politycy, a biznesmeni z Florydy?! Kto naprawdę stoi za pokojem z Hamasem?

14 października 2025, 11:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie politycy, a biznesmeni z Florydy. Kto naprawdę stoi za pokojem z Hamasem?
Nie politycy, a biznesmeni z Florydy. Kto naprawdę stoi za pokojem z Hamasem?/PAP/EPA
Porozumienie pokojowe między Izraelem a Hamasem jest triumfem trzech magnatów rynku nieruchomości: Jareda Kushnera, Steve'a Witkoffa i prezydenta USA Donalda Trumpa – zauważa we wtorek szwedzki dziennik "Dagens Nyheter".

44-letni Kushner, zięć Trumpa, jest opisywany jako architekt porozumienia. Biznesmen, żonaty z Ivanką Trump, formalnie nie jest członkiem administracji prezydenta USA. Mieszka na rajskiej wyspie pod Miami, gdzie zarządza funduszem inwestycyjnym. Gazeta przypomina, że rodzina Kushnerów ma od dawna dobre relacje z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, który zatrzymał się w ich domu w New Jersey pod koniec lat 90. Wówczas nastoletni Jared miał użyczyć Netanjahu swojej sypialni, a sam nocować w piwnicy.

Według "Dagens Nyheter" Kushner jest uważany za inwestora, który po porażce Trumpa w wyborach prezydenckich w 2020 r. wykorzystał swoje powiązania polityczne na Bliskim Wschodzie do celów biznesowych.

Nie politycy, a biznesmeni z Florydy. Kto naprawdę stoi za pokojem z Hamasem?

Drugiego z magnatów, Witkoffa - będącego specjalnym wysłannikiem Trumpa na Bliski Wschód, dziennik opisuje również jako dewelopera mieszkającego na Florydzie. Trzecim jest prezydent Trump.

Autor komentarza parafrazuje słowa Kushnera, który twierdzi, że wraz z Witkoffem i Trumpem nie są ograniczeni dyplomatycznymi konwencjami, a dostrzegają możliwości tam, gdzie tradycyjni dyplomaci widzą ślepe zaułki. "Są, jak to o sobie mówią, negocjatorami, bystrymi przedsiębiorcami, którzy dzięki swoimi błyskotliwym biznesowym umysłom rozwiązali najtrudniejszy węzeł w światowej polityce" – pisze gazeta.

W ocenie "Dagens Nyheter" historia Kushnera, Witkoffa i Trumpa pokazuje to, o czym mówił na szczycie w egipskim Szarm el-Szejk prezydent Trump. Stary transatlantycki establishment schodzi na plan dalszy, gdy Stany Zjednoczone pośredniczą w negocjacjach pokojowych. "Nigdy zachodni przywódcy nie wyglądali tak niepozornie, jak wtedy, gdy stali w poniedziałkowy wieczór za Donaldem Trumpem w Szarm el-Szejk" - pisze szwedzki dziennik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Aneta Malinowska

Dziennikarka. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrezydent Nawrocki zdecydował ws. Wołodymyra Zełenskiego. Chodzi o Order Orła Białego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj